27 stycznia mija pięć lat od śmierci Ryszarda Kotysa, znanego przede wszystkim jako niezapomniany Marian Paździoch z kultowego serialu „Świat według Kiepskich”. Choć dla wielu widzów to właśnie ta postać pozostanie symbolem jego kariery, życie artystyczne Kotysa było znacznie bogatsze i pełne znaczących osiągnięć. Absolwent krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, Kotys zadebiutował na scenie Teatru im. Stefana Żeromskiego w Kielcach, by następnie współpracować z najwybitniejszymi polskimi reżyserami, takimi jak Andrzej Wajda, Krzysztof Kieślowski, Andrzej Kutz, Agnieszka Holland czy Juliusz Machulski. Jego talent aktorski zaowocował rolami w takich filmach i serialach jak „Vabank”, „Kingsajz” czy „Pokolenie”. W 1999 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, co podkreślało jego wkład w polską kulturę i sztukę. Jednak równie fascynujące, jeśli nie bardziej z punktu widzenia mediów, było jego życie prywatne i relacja z młodszą o 26 lat aktorką, Kamilą Sammler.
Ryszard Kotys i Kamila Sammler poznali się na początku lat 80. podczas festiwalu teatralnego w Opolu. Sammler miała wówczas zaledwie 24 lata i występowała w spektaklu „Wesele”. Kotys, będący już po rozwodzie i z dużym bagażem życiowego doświadczenia, nie spodziewał się, że miłość znów zapuka do jego drzwi. Los jednak napisał inny scenariusz. Kiedy Sammler otrzymała angaż w Teatrze im. Stefana Jaracza w Łodzi, gdzie pracował Kotys, ich relacja nabrała tempa. Połączyła ich nie tylko pasja do teatru, ale i długie rozmowy, które pozwalały im lepiej poznawać siebie nawzajem. Wkrótce zdecydowali się zamieszkać razem, co w tamtych czasach wzbudziło sporo sensacji i falę plotek, zwłaszcza z powodu dużej różnicy wieku między nimi. Dodatkową kontrowersję budził fakt, że syn Kotysa był starszy od jego nowej partnerki, co jeszcze bardziej podsycało zainteresowanie opinii publicznej.
W 1987 roku na świat przyszedł ich syn Eryk, a para przeniosła się do Wrocławia, gdzie wspólnie występowali w Teatrze Polskim. Po kilku latach wrócili do Łodzi i osiedlili się na Widzewie. Małżeństwo formalnie przypieczętowało ich związek po kilku latach wspólnego życia, jednak dla Kotysa i Sammler ślub był jedynie formalnością – ich relacja opierała się na głębokiej przyjaźni, wzajemnym szacunku i zaufaniu. Mimo różnicy wieku, doskonale się rozumieli i potrafili odnaleźć harmonię w codziennym życiu. Kotys żartował, że największym problemem jest „wydawanie pieniędzy”, bo to jego żona musiała go hamować przy zakupach. Sammler natomiast przyznawała, że od zawsze pociągali ją dojrzali mężczyźni, a Kotys, choć starszy, duchem pozostawał młody, pełen energii i pasji.

Para konsekwentnie unikała medialnego rozgłosu. Rzadko pojawiali się na oficjalnych galach, nie udzielali wspólnych wywiadów i nie zapraszali dziennikarzy do domu. Szczęście budowali z dala od świateł reflektorów, a kilka lat przed śmiercią Kotysów para wyprowadziła się na wieś pod Poznaniem, ciesząc się spokojem i intymnością, jaką dawało im życie z dala od miasta. Kotys nie szczędził żonie komplementów i często podkreślał jej urodę, czułość, pasję do podróży i nurkowania. Z humorem mówił, że jest od niej „uzależniony”, ponieważ tylko ona miała prawo jazdy, co w codziennym życiu bywało dla niego nieocenione. Sammler otwarcie przyznawała, że ich małżeństwo to także przyjaźń: „Łatwiej się przyjaźnić z dojrzałym mężczyzną”, mówiła, podkreślając więź, która łączyła ich przez lata.
Ich życie wspólne, pełne wzajemnego szacunku i zrozumienia, przerwała choroba. Ryszard Kotys, zmagający się od dłuższego czasu z problemami zdrowotnymi, zachorował na COVID-19. Po kilku dniach hospitalizacji zmarł, pozostawiając za sobą wspomnienia i ogromny smutek w sercach najbliższych. Został pochowany w Lusowie pod Poznaniem, niedaleko domu, w którym spędził ostatnie lata życia. Jego odejście było wielką stratą nie tylko dla rodziny, ale także dla polskiej sceny teatralnej i filmowej, która zawsze będzie pamiętać o jego niezwykłym talencie i wkładzie w kulturę.

Życie Ryszarda Kotysa to historia człowieka, który mimo popularności i sławy potrafił zachować prywatność, cenić rodzinę i pielęgnować miłość w sposób szczery i głęboki. Związek z Kamilą Sammler był dowodem, że prawdziwe uczucia nie znają granic wieku i że szczęście w życiu prywatnym może być równie ważne jak sukces artystyczny. To właśnie dzięki tej miłości i oddaniu Kotys był nie tylko wybitnym aktorem, ale też człowiekiem, którego życie osobiste stało się inspiracją dla wielu.