Kiedy Emmanuel Macron miał zaledwie 15 lat, poznał kobietę, która zmieniła jego życie na zawsze — nie koleżankę z klasy, ale swoją nauczycielkę. Brigitte, wówczas 40-letnia, była nauczycielką literatury i prowadziła szkolny klub teatralny. Była żoną bankiera i matką trójki dzieci, nie miała pojęcia, że jeden z jej najbardziej obiecujących uczniów pewnego dnia zostanie jej mężem — i prezydentem Francji.

Emmanuel początkowo zaprzyjaźnił się z córką Brigitte, swoją koleżanką z klasy, ale to jego pasja do literatury i teatru zbliżyła go do jej matki. Brigitte była oczarowana jego intelektem i kreatywnością. Podczas gdy ich rozwijająca się więź pobudzała ciekawość, dopiero gdy rodzice Emmanuela odkryli prawdę, związek ten stał się rodzinnym kryzysem.

Mając nadzieję, że odległość ostudzi uczucia ich syna, wysłali go do innego miasta. Jednak młody mężczyzna pozostał oddany, rozmawiając z Brigitte godzinami przez telefon, nigdy nie rezygnując z połączenia, które zbudowali.

Lata później, po ukończeniu szkoły i studiowaniu w Paryżu, Emmanuel nadal spotykał się z Brigitte. W tym czasie jej małżeństwo się zakończyło i pomimo silnej publicznej kontroli i prywatnej krytyki, oboje pozostali nierozłączni.

Kiedy Emmanuel miał 29 lat, oświadczył się. Brigitte, wówczas 54-letnia, powiedziała „tak”. Pobrali się w 2007 roku, po prawie dekadzie znoszenia wątpliwości i dezaprobaty ze strony otoczenia.

Dziś Macronowie są małżeństwem od prawie 20 lat. Choć nigdy nie mieli razem dzieci, ich trwała miłość pomogła im przetrwać polityczne burze i osobiste wyzwania.

Podczas niedawnej podróży dyplomatycznej do Azji Południowo-Wschodniej, zabawny moment między nimi — Brigitte dająca lekkiego klapsa i Emmanuel uśmiechający się — został uchwycony na kamerze i wywołał nagłówki. Ale dla nich był to po prostu kolejny żart w historii miłosnej, która nadal przeczy oczekiwaniom.