Michał Wiśniewski nie krył emocji przy Mandarynie. Jedno zdanie o 20 latach mówi wszystko

Rodzinny odcinek „Tańca z Gwiazdami” miał przynieść widzom przede wszystkim taneczne emocje, rodzinne historie i wzruszenia. Tym razem jednak na pierwszy plan wysunęło się coś, czego mało kto się spodziewał. Zanim Mandaryna pojawiła się na parkiecie razem z synem Xavierem, w specjalnym materiale z ich rodzinnego domu pojawił się Michał Wiśniewski. Były mąż wokalistki nie szczędził jej ciepłych słów, a przed kamerą pozwolił sobie nawet na czuły pocałunek.

Widzowie mogli zobaczyć Mandarynę z zupełnie innej strony. Artystka wróciła wspomnieniami do dzieciństwa i z dużym wzruszeniem mówiła o swojej mamie, Wiesławie. Podkreśliła, że miała najpiękniejsze dzieciństwo, jakie mogła sobie wymarzyć, a mama nauczyła ją, że jest wartościowym człowiekiem i że wszystko, w co wkłada serce, ma sens.

Michał Wiśniewski wyznaje miłość Mandarynie na żywo w "TzG"

W pewnym momencie rozmowa zeszła jednak na temat, który od miesięcy przyciąga ogromną uwagę. Chodziło oczywiście o jej relację z Michałem Wiśniewskim. Para po latach ponownie znalazła się blisko siebie, a rodzinny odcinek programu stał się okazją do pokazania, jak dziś wygląda ich relacja.

Michał nie próbował ukrywać, jak wiele znaczy dla niego Mandaryna. Z przekonaniem mówił, że kiedy Marta podejmuje decyzję, potrafi zrobić wszystko, by doprowadzić ją do końca. Jeszcze mocniej zabrzmiały jednak jego kolejne słowa.

Wiśniewski przyznał, że oboje są dziś bardziej dojrzali i mają wyjątkową szansę wykorzystać wspólne doświadczenia, aby zbudować coś naprawdę dojrzałego. Po chwili padło zdanie, które natychmiast przyciągnęło uwagę widzów: „Te 20 lat wystarczyło, żeby zrozumieć, że życie bez drugiej połowy jest po prostu niemożliwe”.

Michał Wiśniewski pochwalił się szczęściem z Mandaryną. Pod osłoną nocy  wyjawił prawdę - Party.pl

Nie był to jedyny moment, w którym muzyk mówił o byłej żonie z dużym ciepłem. Podkreślił również, że zawsze mógł liczyć na Mandarynę, także wtedy, gdy nie byli już razem. W ich historii nie brakuje więc przeszłości, wspólnych doświadczeń i emocji, ale tym razem na ekranie zdecydowanie mocniej wybrzmiało to, co łączy ich dzisiaj.

Sama Mandaryna również nie ukrywała, że obecna sytuacja daje jej ogromne poczucie szczęścia. Kiedy padło pytanie, czy jest szczęśliwa, odpowiedziała krótko i bez wahania: „Bardziej się nie da”.

Cała scena pokazała, jak bardzo przez lata może zmienić się spojrzenie na drugiego człowieka. W programie, który miał być rodzinnym spotkaniem, pojawiła się historia o uczuciach, czasie i doświadczeniu, którego nie da się wymazać. A czuły gest Michała wobec Mandaryny sprawił, że widzowie dostali jeszcze jeden bardzo osobisty fragment tej niezwykłej historii.

Like this post? Please share to your friends: