Andrzej Sołtysik ma za sobą burzliwą historię związków. Dziś prowadzi spokojne życie u boku młodszej o 24 lata żony Patrycji, z którą wychowuje syna Stanisława i córkę Antonię. Zanim jednak odnalazł rodzinną stabilizację, był dwukrotnie żonaty i przeżył dwa rozwody. Szczególnie wiele emocji wiązało się z jego drugim małżeństwem z Shadią Nugud.
Dziennikarz zdecydował się wtedy na krok, którego niewiele osób mogłoby się po nim spodziewać. Przed ślubem z Shadią przeszedł na islam. Jak sam później wyjaśniał, nie była to jednak decyzja wynikająca z głębokiej potrzeby religijnej. W 2003 roku, przed ślubem z drugą żoną, odbył nauki i spotkania z imamem, a następnie przyjął imię Rachid.
Sołtysik wspominał, że przygotowania obejmowały zarówno nauki ogólne, jak i przedmałżeńskie oraz te związane z samą konwersją. Ostatecznie w obecności imama musiał powtórzyć pięciokrotnie deklarację, że Allah jest najwyższym bogiem, a Mahomet jego prorokiem.
Po latach prezenter podkreślał, że jego przejście na islam miało przede wszystkim praktyczny charakter. Był zakochany i chciał poślubić Shadię. Choć od tamtej decyzji minęły ponad dwie dekady, formalnie nadal uważa się za muzułmanina. Jednocześnie otwarcie przyznaje, że nie praktykuje tej religii i nie dokonał później ponownej konwersji.
W rozmowach z dziennikarzami Sołtysik opowiadał również o tym, co podobało mu się w islamie. Wspominał między innymi o zasadach związanych z higieną przed modlitwą, braku spowiedzi oraz architekturze religijnej. Zwracał uwagę na kopuły, łuki, mozaiki, zdobienia i charakterystyczne kolory. Jednocześnie zaznaczał, że mimo formalnej konwersji pozostał Polakiem.
Małżeństwo z Shadią trwało dziesięć lat, ale ostatecznie również zakończyło się rozwodem. Co więcej, rozstanie nie było dla Sołtysika jedynie krótkim i formalnym etapem. Po zakończeniu związku rozpoczęła się dwuletnia batalia majątkowa, która dodatkowo obciążyła go emocjonalnie.
O tym, że relacja z Shadią zaczęła się rozpadać, dziennikarz opowiadał po latach bez unikania trudnych szczegółów. W pewnym momencie kobieta znalazła pocieszenie w ramionach innego mężczyzny. Sołtysik nie dowiedział się jednak o jej niewierności bezpośrednio od niej.
Informację przekazał mu Edward Miszczak. Pewnego dnia zadzwonił do Sołtysika i poprosił go o pilne spotkanie. Dziennikarz nie wiedział, czego dotyczy rozmowa. Jak wspominał, miał świadomość, że wiadomość może być albo bardzo dobra, albo bardzo zła.
Kiedy już się spotkali, Miszczak miał wyprosić pozostałe osoby z pokoju i zamknąć drzwi. Przez dłuższą chwilę nie wiedział, jak przekazać Sołtysikowi tę wiadomość. W końcu powiedział wprost: „Ta twoja Shadia kogoś ma”.
Dla dziennikarza był to wyjątkowo trudny moment. Sam przyznawał później, że drugi rozwód przeżył bardzo mocno. W 2012 roku, po dziesięciu latach małżeństwa, doszło do ostatecznego rozstania. Sołtysik wspominał, że spotkał się z Shadią po raz ostatni 17 września tego roku u notariusza i w banku.
Początkowo wierzył, że poradzi sobie z konsekwencjami rozwodu i że wszystko z czasem się ułoży. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie trudniejsza. Po latach przyznał, że całe doświadczenie mocno odbiło się na jego kondycji psychicznej i fizycznej. Opisywał ten okres jako czas ogromnego kryzysu, niskiej samooceny i poczucia, że jego dotychczasowe życie przestało wyglądać tak, jak sobie wyobrażał.
Dziś tamten rozdział jest już zamknięty. Sołtysik stworzył rodzinę z Patrycją, młodszą od niego o 24 lata. Para wychowuje dwoje dzieci, a dziennikarz rozwija również swoją działalność zawodową. Po niemal trzech dekadach rozstał się ze stacją TVN i programem „Dzień dobry TVN”, ale szybko znalazł nowe zajęcia.
Obecnie prowadzi autorski cykl wywiadów „Gwiazdy Sołtysika” w serwisie Świat Gwiazd, a także pojawia się przed kamerami jako gospodarz porannego pasma „Dobrego dnia” i magazynu „Filmowe spotkania” w TVP3 Warszawa. Historia jego drugiego małżeństwa pozostaje jednak jednym z najbardziej niezwykłych rozdziałów jego życia — od konwersji na islam i przyjęcia nowego imienia po bolesną wiadomość o niewierności, którą przekazał mu Edward Miszczak.