WTA zachwyciła się występem Mai Chwalińskiej. Padły mocne słowa po jej zwycięstwie

Maja Chwalińska w świetnym stylu rozpoczęła turniej WTA 500 w Singapurze. Polska tenisistka w pierwszej rundzie zmierzyła się z Rebeccą Sramkovą i nie dała rywalce większych powodów do radości. Wygrała w dwóch setach 6:4, 6:2, dzięki czemu zameldowała się w kolejnej rundzie turnieju. Jej zwycięstwo zostało szybko zauważone również przez WTA.

Dla Chwalińskiej był to szczególny moment, ponieważ na kolejną wygraną w singlu czekała aż 37 dni. Po udanym początku sezonu i historycznym występie w Roland Garros późniejsze tygodnie nie układały się już dla niej równie dobrze. Pomiędzy paryskim turniejem a US Open Polka zanotowała bilans 1-5, a w Nowym Jorku zakończyła udział już w pierwszej rundzie. W Singapurze dostała jednak szansę, by ponownie pokazać swoje możliwości.

Już od początku spotkania z Sramkovą było widać, że Chwalińska jest dobrze przygotowana do rywalizacji. Polka długo utrzymywała przewagę przełamania i prowadziła 5:2. Przy wyniku 5:3 pozwoliła przeciwniczce odrobić stratę, ale nie straciła koncentracji. Chwilę później ponownie przełamała Słowaczkę i zamknęła pierwszego seta wynikiem 6:4.


Druga partia początkowo była bardziej wyrównana. Sramkova utrzymywała kontakt do stanu 2:3, ale od tego momentu na korcie dominowała już Chwalińska. Polska zawodniczka dwukrotnie przełamała rywalkę, nie oddała jej ani jednego gema więcej i zakończyła spotkanie wynikiem 6:4, 6:2.

Na zwycięstwo Chwalińskiej zareagował oficjalny profil WTA. Organizacja zwróciła uwagę na sposób, w jaki Polka rozegrała spotkanie, publikując wpis po jej triumfie. „Bezbłędna gra” — napisano, podkreślając jej znakomity występ i awans do kolejnej rundy w Singapurze. WTA zamieściło również nagranie ostatniej akcji meczu, pokazując moment, w którym Polka przypieczętowała zwycięstwo.

Szczególnie dużo uwagi przyciągnęła jedna z akcji z drugiego seta. Przy stanie 3:2 dla Chwalińskiej serwowała Sramkova. Słowaczka posłała mocne podanie, ale Polka zdołała odpowiedzieć niezwykle precyzyjnym returnem. Piłka dostała tak dużej rotacji, że po odbiciu po stronie rywalki wróciła na część kortu zajmowaną przez Chwalińską. Zagranie okazało się nie do odebrania i przyniosło jej dwie piłki na przełamanie. Polka wykorzystała tę okazję i od tego momentu nie oddała już przeciwniczce ani jednego gema.


Sama Chwalińska po spotkaniu nie ukrywała zadowolenia. „Jestem bardzo zadowolona ze zwycięstwa. Każda wygrana się liczy, a pierwszy mecz zawsze jest trudny” — powiedziała po zakończeniu pojedynku. Jej triumf przyniósł również zmianę w WTA Race, gdzie Polka przesunęła się z 25. na 24. miejsce.

W drugiej rundzie turnieju w Singapurze Chwalińska zmierzy się ze zwyciężczynią meczu Vivian Wolff — Ołeksandra Olijnykowa. Spotkanie kolejnej rundy zaplanowano najprawdopodobniej na środę 23 września. Polka, rozstawiona w Singapurze z numerem 5, po udanym otwarciu turnieju może więc już przygotowywać się do następnego wyzwania.

Like this post? Please share to your friends: