Akop Szostak przekazał bolesne wieści. „Pozwólcie mi pożegnać się z nim w spokoju”

Akop Szostak przeżywa bardzo trudne chwile. Niedawno influencer cieszył się z nowego rozdziału w swoim życiu, po ślubie z Olą Okrzesik w Las Vegas. Po powrocie do Polski musiał jednak zmierzyć się z wiadomością, która całkowicie zmieniła jego nastrój. Tym razem postanowił opowiedzieć obserwatorom o stanie swojego ukochanego psa Mateusza.

Dla Szostaka nie jest to zwykły zwierzak. Mateusz towarzyszy mu już od 13 lat i przez cały ten czas stał się częścią jego życia. W najnowszym wpisie influencer wyjaśnił, dlaczego ostatnio tak wiele osób pytało go o pupila. Niestety, przekazane przez niego informacje nie pozostawiają wiele miejsca na optymizm.

Wraz z wiekiem u Mateusza pojawiły się postępujące zmiany i uszkodzenia komórek nerwowych w mózgu. Problemy te wpływają na jego zachowanie, pamięć oraz orientację. Szostak przyznał, że od dwóch lat stara się pomóc swojemu psu i robi wszystko, co jest w jego mocy. Z czasem musiał jednak zaakceptować bardzo trudną rzeczywistość.

Ակոպ Շոստակի հրատարակչություն

Jak wyjaśnił, obecnie nie ma już rozwiązania, które mogłoby cofnąć zachodzące zmiany. Dla człowieka, który przez 13 lat dzielił z pupilem codzienność, jest to niezwykle bolesna świadomość. Szostak nie ukrywał emocji, nazywając Mateusza swoim małym, kochanym staruszkiem.

Na tym jednak nie skończyły się problemy. Po publikacji wpisu pojawiły się komentarze osób, które zarzucały influencerowi, że wcześniej przekazywał inne informacje dotyczące badań psa. Szostak postanowił odpowiedzieć na te zarzuty i dokładnie wyjaśnić, co miał na myśli.

Przyznał, że Mateusz rzeczywiście przeszedł jakiś czas temu kolejne badania. Dotyczyły one jednak nowotworów. Wyniki nie wykazały zmian nowotworowych, dlatego Szostak napisał wówczas, że wszystko jest w porządku. Jak podkreślił, nie oznaczało to jednak, że zniknęły problemy neurologiczne oraz postępująca demencja, o których wcześniej informował swoich obserwatorów.

Influencer zdecydował się nawet opublikować dowód na to, że jego pies od dwóch lat przyjmuje leki. Nie zrobił tego po to, by się przed kimkolwiek tłumaczyć, lecz dlatego, że oskarżenia o kłamstwo bardzo go zraniły. W całej sytuacji najbardziej boli go jednak coś zupełnie innego — świadomość, że czas z ukochanym psem jest coraz bardziej ograniczony.

Szostak otwarcie przyznał, że ludzie potrafią być okrutni. W jego słowach nie było już miejsca na próbę przekonywania wszystkich do swojej racji. Zamiast tego zwrócił się do internautów z prostą, bardzo osobistą prośbą.

„Pozwólcie mi pożegnać się z nim w spokoju” — napisał.

Ակոպ Շոստակի հրատարակչություն

To właśnie te słowa najmocniej wybrzmiały w jego publikacji. Za kolejnymi wyjaśnieniami dotyczącymi badań i leczenia kryje się bowiem człowiek, który wie, że może zbliżać się moment pożegnania z psem będącym częścią jego życia przez 13 lat.

Dla Szostaka Mateusz nie jest więc jedynie pupilem, o którego stan pytają obserwatorzy. To wierny towarzysz, z którym spędził ogromną część swojego życia. Nic dziwnego, że cała sytuacja wywołuje u niego tak silne emocje. Tym bardziej że influencer nie tylko musi patrzeć na pogarszający się stan ukochanego psa, ale jednocześnie mierzy się z komentarzami osób, które podważają jego wcześniejsze słowa.

Akop Szostak jasno zaznaczył, że robił i nadal robi wszystko, co może. Teraz pozostaje mu przede wszystkim być przy Mateuszu i przeżywać ten czas na własnych zasadach. Jego ostatni apel pokazuje, jak bardzo potrzebuje w tej chwili spokoju i prywatności.

Like this post? Please share to your friends: