Dziś Kuba Badach i Aleksandra Kwaśniewska tworzą jedno z bardziej rozpoznawalnych małżeństw polskiego show-biznesu. Są razem od wielu lat, a ich ślub odbył się we wrześniu 2012 roku. Mało kto pamięta jednak, że zanim muzyk związał się z córką byłego prezydenta, jego życie uczuciowe wyglądało zupełnie inaczej. Wcześniej przez pewien czas był związany z Elwirą Przybyłowską, skrzypaczką znaną w branży muzycznej.
Badach od lat bardzo pilnie strzeże swojej prywatności. Nie należy do osób, które chętnie opowiadają publicznie o związkach, uczuciach czy rodzinnych sprawach. Dlatego historia jego wcześniejszej relacji z Elwirą przez lata pozostawała raczej w cieniu jego kariery. Tym bardziej interesujące jest to, jak miały potoczyć się wydarzenia, kiedy na jego drodze pojawiła się Aleksandra Kwaśniewska.
Elwira Przybyłowska jest cenioną skrzypaczką. W przeszłości współpracowała między innymi z Kayah, Marią Peszek oraz Patrycją Markowską. Z Kubą Badachem początkowo łączyły ją także sprawy zawodowe. Kobieta pełniła funkcję jego agentki, jednak ich relacja z czasem miała wyjść poza kwestie związane z pracą. Muzyk i skrzypaczka zostali parą, a w mediach pojawiały się informacje, że tworzyli dobrze dobrany duet.
Sytuacja miała się zmienić w 2009 roku. To właśnie wtedy Kuba Badach niespodziewanie minął Aleksandrę Kwaśniewską na korytarzu Radia Zet. Niedługo później spotkali się ponownie w gronie wspólnych znajomych — Doroty Szelągowskiej i Adama Sztaby. Od tego momentu ich znajomość zaczęła nabierać tempa.
Według ówczesnych medialnych doniesień Badach w pewnym momencie zdecydował się zakończyć związek z Elwirą i rozpocząć relację z Olą Kwaśniewską. Rozstanie miało być dla Przybyłowskiej bardzo trudnym doświadczeniem. Magazyn „Show” informował wówczas, że kobieta mocno przeżyła zakończenie poważnego związku z wokalistą.
Historia potoczyła się jednak dalej. Relacja Badacha i Kwaśniewskiej rozwijała się, a para ostatecznie stanęła na ślubnym kobiercu we wrześniu 2012 roku. Związek, który rozpoczął się kilka lat wcześniej od przypadkowego spotkania, przerodził się w małżeństwo trwające już ponad dekadę.
Co ciekawe, w dniu ślubu Kuba i Ola mogli już zostawić za sobą wcześniejsze emocje i związane z nimi historie. Elwira Przybyłowska również nie chciała wracać do przeszłości. W rozmowie z „Super Expressem” jasno dała do zrozumienia, że tamten rozdział swojego życia uważała za zamknięty. Życzyła młodej parze szczęścia i podkreśliła, że jest to przeszłość, którą chce zachować dla siebie.
Z perspektywy czasu historia ta wygląda więc zupełnie inaczej niż w momencie, gdy pojawiła się w mediach. Związek Badacha i Przybyłowskiej należy dziś do przeszłości, a muzyk od wielu lat jest mężem Aleksandry Kwaśniewskiej. Mimo to szczegóły dotyczące jego dawnej relacji wciąż budzą zainteresowanie, szczególnie ze względu na moment, w którym na jego drodze pojawiła się Ola.
Jedno spotkanie na korytarzu, późniejsze spotkanie w gronie znajomych i decyzja, która miała zmienić życie kilku osób. Dla Badacha był to początek nowego rozdziału, podczas gdy jego poprzednia partnerka musiała pogodzić się z końcem poważnej relacji. Dziś pozostaje to już historią, o której sam muzyk od lat nie mówi zbyt wiele.