Słowa Ewy Woydyłło na temat Igi Świątek wywołały szeroką dyskusję. Znana psycholożka i terapeutka została poproszona o ocenę sytuacji najlepszej polskiej tenisistki oraz jej współpracy z psycholożką Darią Abramowicz. Jej odpowiedź okazała się wyjątkowo szczera i nie pozostawiła miejsca na domysły. Woydyłło otwarcie przyznała, że z niepokojem obserwuje to, co dzieje się wokół sportsmenki, a jej wypowiedź szybko odbiła się echem w mediach i wśród kibiców.
W rozmowie psycholożka stwierdziła, że Iga Świątek sprawia na niej wrażenie osoby zagubionej i przytłoczonej ogromną presją. Jej zdaniem młoda tenisistka nie zawsze rozumie mechanizmy, które rządzą światem wielkiego sportu i popularności. Woydyłło użyła mocnych słów, określając Igę jako „głupiutką i wystraszoną”, podkreślając jednocześnie, że nie odbiera tego jako złośliwości, lecz jako oznakę młodego wieku oraz ogromnego ciężaru, z jakim musi się mierzyć. To właśnie te słowa wywołały największe emocje.
Na tym jednak nie zakończyła swojej wypowiedzi. Ewa Woydyłło odniosła się również do Darii Abramowicz, od lat współpracującej z Igą Świątek. Według psycholożki rola specjalisty polega przede wszystkim na wspieraniu zawodnika w budowaniu samodzielności i odporności psychicznej. Zasugerowała, że zbyt silna zależność pomiędzy sportowcem a osobą z najbliższego sztabu może prowadzić do niezdrowych relacji, jeśli nie zostaną zachowane odpowiednie granice. Jej komentarz natychmiast stał się jednym z najczęściej cytowanych fragmentów całej rozmowy.
Relacja Igi Świątek i Darii Abramowicz od dawna budzi zainteresowanie opinii publicznej. Psycholożka towarzyszy tenisistce podczas najważniejszych turniejów, wspiera ją w przygotowaniach i jest ważnym członkiem jej zespołu. Sama Świątek wielokrotnie podkreślała, że ich współpraca opiera się na zaufaniu i profesjonalizmie, a wcześniejsze spekulacje dotyczące ich relacji określała jako nieprawdziwe.
Wypowiedź Ewy Woydyłło wywołała lawinę komentarzy. Jedni uznali, że psycholożka odważnie powiedziała to, o czym od dawna dyskutowano, inni ocenili jej słowa jako zbyt ostre i niesprawiedliwe wobec młodej zawodniczki. Dyskusja szybko przeniosła się do mediów społecznościowych, gdzie internauci zaczęli analizować zarówno kondycję psychiczną Igi Świątek, jak i znaczenie współpracy z psychologiem w zawodowym sporcie.
Choć opinie pozostają podzielone, jedno nie ulega wątpliwości — wypowiedź Ewy Woydyłło ponownie skierowała uwagę na ogromną presję, z jaką każdego dnia mierzą się sportowcy występujący na najwyższym poziomie. Słowa psycholożki sprawiły, że temat wsparcia mentalnego oraz roli najbliższego sztabu znów znalazł się w centrum publicznej debaty.