Nad znaną wokalistką po raz kolejny zbierają się wyjątkowo ciemne, dramatyczne chmury, a jej dotychczasowe, skomplikowane relacje z wymiarem sprawiedliwościła właśnie wkraczają w absolutnie przełomowy, niezwykle napięty etap. Jak wynika z oficjalnych i nieoficjalnych ustaleń śledczych, Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła zdecydowane kroki i dąży do rozszerzenia dotychczasowej listy zarzutów stawianych artystce. Cała misternie zaplanowana procedura utknęła jednak w całkowitym, procesowym martwym punkcie, ponieważ piosenkarka konsekwentnie i bezdyskusyjnie nie pojawia się w budynku prokuratury. Tym samym skutecznie uniemożliwia przedstawicielom prawa sprawne wykonanie niezbędnych czynności i oficjalne przedstawienie pism.

Przedstawiciele organów ścigania podjęli już kilka formalnych i wymaganych prawem prób, które miały na celu doręczenie piosenkarce wezwania i doprowadzenie do jej osobistego stawiennictwa przed obliczem prokuratora. Według oficjalnych informacji przekazanych przez rzecznika prasowego, Doda aż trzykrotnie nie stawiła się na wyznaczonym przesłuchaniu w charakterze osoby podejrzanej. Każdorazowa nieobecność gwiazdy w wyznaczonym terminie paraliżuje dalszy bieg postępowania. Wymóg bezpośredniego, osobistego odczytania nowych zarzutów w obecności podejrzanej stawia śledczych pod ścianą, tworząc formalną przeszkodę, której bez jej fizycznej obecności po prostu nie da się przeskoczyć.
W opustoszałych gabinetach śledczy po raz kolejny musieli odprawić się z kwitkiem i po prostu odłożyć przygotowane dokumenty z powrotem do opasłych akt sprawy. Cała ta sytuacja wywołuje potężne emocje i rodzi mnożące się pytania o to, jak długo potrwa ten procesowy pat i jakie formalne kroki podejmą śledczy, aby w końcu wyegzekwować stawiennictwo. Wymiar sprawiedliwości dysponuje konkretnymi narzędziami proceduralnymi w sytuacjach, gdy wezwania są ignorowane, jednak na ten moment ustalono jedynie kolejny, czwarty już termin czynności procesowych, który wyznaczono na sam koniec miesiąca.
Sytuacja wokół piosenkarki staje się coraz bardziej nerwowa, budząc olbrzymie poruszenie wśród media-znawców, fanów oraz dziennikarzy próbujących uzyskać komentarz od reprezentującej ją kancelarii prawnej. Związek między brakiem stawiennictwa a ewentualnym skierowaniem aktu oskarżenia do sądu staje się kluczowym punktem całej sprawy. Wszyscy z zapartym tchem i rosnącym napięciem czekają na rozwój wydarzeń przy ulicy Prostej oraz na to, czy pod koniec lipca artystka w końcu przekroczy próg prokuratury, by usłyszeć to, co przygotowali dla niej śledczy.