Smutne kulisy ostatnich lat życia Danuty Rinn. Przed śmiercią zmagała się z podstępną chorobą i znalazła schronienie w Skolimowie

Ta historia do dziś wywołuje ogromne poruszenie i wyciska łzy z oczu fanów polskiej estrady. Danuta Rinn była niekwestionowaną gwiazdą, kobietą o niespożytej energii, której potężny głos i kultowy hit o poszukiwaniu prawdziwych mężczyzn znała cała Polska. Jednak gdy gasły światła rampy, a artystka wracała do swojej prywatności, rzeczywistość zaczynała malować się w znacznie ciemniejszych barwach. Ostatnie lata życia wybitnej piosenkarki i aktorki były naznaczone niezwykle trudną, wyniszczającą walką z chorobą, która krok po kroku odbierała jej dawną sprawność i zmusiła do porzucenia dotychczasowego życia.

Gwiazda od dłuższego czasu zmagała się z zaawansowaną, podstępną cukrzycą. Ta bezwzględna choroba siała spustoszenie w jej organizmie, prowadząc do licznych i bolesnych powikłań, które z czasem uniemożliwiły jej samodzielne egzystowanie w warszawskim mieszkaniu. Danuta Rinn pilnie potrzebowała profesjonalnej, całodobowej opieki medycznej oraz wsparcia w codziennych czynnościach. To właśnie dlatego podjęła jedną z najtrudniejszych decyzji w swoim życiu i zdecydowała się na przeprowadzkę do słynnego Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie.

Danuta Rinn

Skolimów stał się dla niej bezpieczną przystanią, ale też miejscem pełnym nostalgii. Choć artystka musiała poruszać się na wózku inwalidzkim, początkowo nie dawała za wygraną. Personel oraz inni mieszkańcy ośrodka wspominali, że starała się wnosić do placówki mnóstwo radości, brała aktywny udział w życiu towarzyskim i chętnie ucinała sobie pogawędki z dawnymi przyjaciółmi z branży. Jednak pod maską uśmiechu i pozornej pogody ducha krył się głęboki, rozdzierający smutek. Gwiazda ogromnie tęskniła za sceną, która przez dekady była jej całym światem i sensem istnienia. Świadomość, że nie wróci już przed mikrofon, była dla niej osobistym dramatem.

Stan zdrowia legendarnej piosenkarki uległ gwałtownemu pogorszeniu pod koniec 2006 roku. Z powodu nagłych powikłań i osłabienia organizmu trafiła do szpitala przy ulicy Wołoskiej w Warszawie. Mimo wysiłków lekarzy i ogromnej woli walki, osłabione serce artystki nie wytrzymało. Danuta Rinn odeszła 19 grudnia 2006 roku, pozostawiając po sobie wielką pustkę w sercach bliskich i milionów Polaków, którzy do dziś wspominają jej wielki talent oraz niezwykle poruszające, ciche odejście w Skolimowie.

Danuta Rinn

Like this post? Please share to your friends: