Polski show-biznes z zapartym tchem śledzi kolejne doniesienia z korytarzy sądowych, gdzie ważą się losy jednego z najbardziej medialnych małżeństw ostatnich lat. Rozwód Michała Wiśniewskiego i Poli Wiśniewskiej nieuchronnie zmierza ku końcowi, a cała sprawa wkroczyła właśnie w kolejną, niezwykle emocjonującą fazę. Za kulisami głośnego rozstania lidera formacji Ich Troje i jego piątej wybranki doszło właśnie do przełomu, choć samo spotkanie na sali rozpraw miało bardzo nietypowy przebieg. W poniedziałek, 6 lipca 2026 roku, w Sądzie Okręgowym w Warszawie wyznaczona została druga już rozprawa rozwodowa znanej pary.
Ku zaskoczeniu wszystkich zgromadzonych, na korytarzach stołecznego sądu zabrakło samych głównych zainteresowanych. Ani Michał Wiśniewski, ani Pola Wiśniewska nie pojawili się osobiście, aby spojrzeć sobie w oczy przed obliczem sprawiedliwości. Gwiazdor estrady miał tego dnia niezwykle ważne i niecierpiące zwłoki zobowiązania zawodowe, które zatrzymały go z dala od gmachu sądu. Z kolei jego wciąż formalna małżonka przebywa obecnie na zasłużonym urlopie i ładuje akumulatory na wakacjach, daleko od medialnego zgiełku i trudnych emocji towarzyszących rozprawie. Cień nieobecności małżonków unosił się nad salą, a dodatkowe napięcie wywołało spore opóźnienie – z powodu spóźnienia jednego z ławników, posiedzenie rozpoczęło się aż 50 minut później, niż pierwotnie planowano. Gdy jednak machina ruszyła, samo spotkanie zamknęło się w zaledwie 15 minutach.
Wszystko odbyło się w trybie ściśle niejawnym, z dala od ciekawskich oczu opinii publicznej. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że ta konkretna odsłona sądowej batalii miała na celu uregulowanie kluczowych kwestii dotyczących codziennego życia rozbitej rodziny. Sędzia musiał pochylić się nad strukturą kontaktów z dwójką wspólnych dzieci oraz ustalić precyzyjny sposób korzystania przez małżonków z ich dotychczasowego wspólnego mieszkania. Choć kulisy postanowień pozostają tajemnicą, tuż po wyjściu z sali adwokat reprezentująca Michała Wiśniewskiego, mecenas Joanna Malec, nie kryła zadowolenia w rozmowie z mediami. Przekazała, że zapadło satysfakcjonujące rozstrzygnięcie, a skład sędziowski w bardzo szerokim zakresie podzielił argumentację i stanowisko piosenkarza. Prawniczka odmówiła jednak wyjawienia szczegółowych szczegółów wydanego orzeczenia. Do sytuacji odniosła się również adwokat Justyna Nowak-Trojanowska reprezentująca Polę, która potwierdziła, że zaplanowana była publikacja postanowienia zabezpieczającego kontakty pozwanego z pociechami, jednak dokładną treść pozna dopiero po zapoznaniu się z wpisem w portalu sądowym.
To zaledwie kolejny etap skomplikowanej walki. Pierwsze spotkanie pary w sądzie obfitowało w niezręczności, a obrońcy Poli już wtedy uprzedzali, że batalia może ciągnąć się nawet przez kilka najbliższych lat. Dla lidera Ich Troje to nie pierwszyzna – wokalista od dekad słynie w polskim show-biznesie z burzliwego życia uczuciowego i seryjnych zmian partnerek. Pięciokrotnie stawał na ślubnym kobiercu i aż pięć razy przeżywał bolesne rozpady swoich związków. Z dumą nazywający siebie w wywiadach dzieciorobem artysta doczekał się łącznie szóstki dzieci, których matkami są Mandaryna, Anna Świątczak oraz właśnie Pola. Kolejnego starcia przed sądem nie należy spodziewać się szybko. Terminu następnej rozprawy jeszcze nie wyznaczono, co oznacza, że zwaśnieni partnerzy ponownie spotkają się na sali sądowej najprawdopodobniej dopiero w przyszłym roku.