Polak walczy o powrót do kraju. Od dwóch lat leży w szpitalu na Filipinach, rodzina apeluje o pomoc

To miał być zwyczajny wyjazd, który szybko zamienił się w dramat oddalony o tysiące kilometrów od domu. Piotr Moczulski od ponad dwóch lat przebywa w szpitalu na Filipinach po tragicznym wypadku, a jego bliscy nieustannie walczą o jedno – bezpieczny transport medyczny do Polski.

Do zdarzenia doszło 18 kwietnia 2024 roku podczas pobytu mężczyzny w Azji. Piotr podróżował ze znajomym, kiedy wracając skuterem przez trudno dostępny, górzysty teren, doszło do czołowego zderzenia z innym pojazdem. Jak relacjonuje rodzina, pomoc dotarła z dużym opóźnieniem, a poszkodowany przez około dwie godziny pozostawał bez odpowiedniego wsparcia medycznego.

W wyniku wypadku mężczyzna doznał bardzo poważnych obrażeń – urazu głowy, obrzęku mózgu oraz uszkodzeń wielu części ciała. Początkowo był w śpiączce farmakologicznej, a później jego stan lekarze określili jako ciężki. Obecnie przebywa w Cebu City, oddycha z pomocą tlenu i wymaga stałej opieki, w tym karmienia przez sondę.

@siepomaga_official 𝘄𝘄𝘄.𝘀𝗶𝗲𝗽𝗼𝗺𝗮𝗴𝗮.𝗽𝗹/𝗽𝗶𝗼𝘁𝗿-𝗺𝗼𝗰𝘇𝘂𝗹𝘀𝗸𝗶 ❤️‍🩹 BARDZO PILNA ZBIÓRKA❗️Wakacje marzeń zamieniły się w koszmar… Pomóż nam sprowadzić Piotrka do Polski! #siepomaga #pomoc #leczenie #wakacje #wypadek #pilne #dc ♬ oryginalny dźwięk – siepomaga.pl – siepomaga.pl

Rodzina Piotra od początku próbuje zapewnić mu najlepsze możliwe warunki leczenia i jednocześnie organizuje środki finansowe na jego pobyt w szpitalu. Koszty okazały się jednak ogromne i z każdym miesiącem rosną. Bliscy podkreślają, że wydatki sięgają setek tysięcy złotych, a sama opieka medyczna i utrzymanie pacjenta generują stałe, bardzo wysokie obciążenia finansowe.

Największym wyzwaniem pozostaje jednak transport medyczny do Polski. Rodzina podejmowała już kilka prób sprowadzenia Piotra do kraju, jednak każda z nich kończyła się niepowodzeniem. Problemem są zarówno kwestie organizacyjne, jak i koszty specjalistycznego transportu, które sięgają ogromnych kwot.

Bliscy nie ukrywają rozgoryczenia i zmęczenia wieloletnią walką. Wskazują, że wysyłali prośby o pomoc do różnych instytucji, jednak odpowiedzi nie przyniosły realnego rozwiązania. W tym czasie stan Piotra pozostaje stabilnie ciężki, a jego codzienność ogranicza się do pobytu w szpitalnym łóżku i podstawowej opieki.

Rodzina wciąż wierzy, że uda się znaleźć sposób na sprowadzenie go do kraju i zapewnienie mu dalszej rehabilitacji w Polsce. Każdy dzień oznacza jednak kolejne koszty i niepewność, a czas działa na niekorzyść.

 

Посмотреть эту публикацию в Instagram

 

Публикация от Sylwia Bagińska (@sylwia__baginska)

Like this post? Please share to your friends: