W ostatnich dniach Dominika Tajner ponownie znalazła się w centrum medialnej uwagi, jednak tym razem nie za sprawą skandalu, a osobistej przemiany, którą zdecydowała się otwarcie opisać. Celebrytka, znana z przemiany i aktywnego stylu życia, postanowiła podzielić się szczegółami swojej niedawnej operacji plastycznej brzucha, czyli abdominoplastyki, której poddała się w Turcji. W rozmowie z Plejadą Tajner szczerze opowiada o motywacjach, przebiegu rekonwalescencji i… kosztach tego zabiegu, które okazały się zaskakujące dla wielu jej fanów.
Była żona Michała Wiśniewskiego w ostatnich latach przeszła ogromną metamorfozę, zrzucając aż 42 kilogramy i stała się inspiracją dla wielu osób, które próbują zmienić swoje życie na lepsze. Jednak jak sama przyznaje, po tak dużej utracie wagi pojawił się jeden problem, którego nie dało się rozwiązać tylko poprzez treningi czy dietę — nadmiar skóry na brzuchu. „Schudłam 42 kg i niestety, o ile można wypracować nogi, ręce, nad pośladkami cały czas pracuję, o tyle skóry na brzuchu nie da się wyćwiczyć” — mówi Tajner, dodając, że mimo że nie musiała tego robić, to zabieg był dla niej ważnym krokiem.
Celebrytka nie ukrywa, że operacja była poważnym i odważnym krokiem. W wywiadzie podkreśla, że nie żałuje swojej decyzji, nawet jeśli oznaczało to wyjazd do Turcji w celu wykonania zabiegu. „Czuję się bardzo dobrze po zabiegu” — tłumaczyła, dodając, że już sześć tygodni po operacji wróciła do fizjotreningów, oczywiście pod nadzorem lekarza. Wyraźnie zaznacza jednak, że nie chodziło o intensywne treningi sportowe, ale o stopniowe odzyskiwanie sprawności fizycznej, co jest częścią trudnego procesu gojenia się blizn i powrotu do formy.
Dominika Tajner poruszyła także temat kosztów związanych z abdominoplastyką i otwarcie przyznała, że operacja w Turcji nie była droższa niż wykonanie jej w Polsce. Wyjazd do innego kraju podyktowała przede wszystkim rosnącą popularnością turystyki medycznej w tamtym regionie oraz zaufaniem do tamtejszych specjalistów. „Robiłam to w Turcji i jestem bardzo zadowolona z opieki, którą tam miałam. Turystyka medyczna tam kwitnie, oni z tego żyją i jak oni mi coś zepsują, no to leżą… Nie wyszło mnie to drożej niż w Polsce” — opowiadała z przekonaniem, co może zaskakiwać część jej obserwatorów.
W swojej wypowiedzi Tajner podkreśla także, że decyzja o operacji była przede wszystkim podyktowana chęcią poprawienia własnego samopoczucia i komfortu, a nie poddaniem się presji mediów czy fanów. Gwiazda coraz lepiej radzi sobie z procesem rekonwalescencji i wraca do codziennych aktywności, przyciągając uwagę internautów, którzy śledzą jej transformację z rosnącym zainteresowaniem.