Rozstanie Sylwii i Akopa Szostaków wstrząsnęło polską sceną influencerską. Para, która przez 10 lat uchodziła za wzór udanego małżeństwa, nagle ogłosiła rozwód, co wywołało lawinę spekulacji i domysłów w internecie. Fani i komentatorzy zaczęli intensywnie szukać przyczyn rozstania, a media pełne były teorii o rzekomych „osobach trzecich”.
Akop Szostak postanowił wreszcie zabrać głos i odnieść się do pojawiających się plotek. Na swoim Instagramie w InstaStories zamieścił zdjęcie jednego ze swoich pupili, pod którym opisał trudną sytuację i swoje odczucia. „Dostajemy wiele wiadomości, różnych. Dobre i złe. Każdy ma prawo do swojej opinii. Próbowaliśmy, mówiliśmy już od jakiegoś czasu, że chodziliśmy na terapię, naprawdę próbowaliśmy. Skupiamy się zawsze na dobrych rzeczach, jednak staraliśmy się też pokazywać, że to nie jest idealnie, bo życie takie nie jest. Nasze również, co widać. Kto dokładnie obserwował relacje, widział, że próbujemy pokazać, że związki nie są idealnie. Warto było się starać, nie żałujemy tego. Jednak czasem przychodzi koniec” – pisał sportowiec, wyraźnie podkreślając szczerość swoich intencji i wysiłków w ratowaniu małżeństwa.

Część internautów spekulowała, że za rozwodem stoi nowa osoba w życiu jednego z małżonków. Akop zdecydowanie obalił te pogłoski. „Nie szukajcie winnych, bo nikt z nas winny niczemu nie jest. Ostatnio fundowaliśmy sobie wiele prób. Dawaliśmy wiele szans. Jeśli możecie to uszanować, będzie nam miło. Nam jest ciężko, ale takie jest życie. Na pewno niektórzy to rozumieją” – zaznaczył, kończąc wątek spekulacji o „osobach trzecich”.
W kolejnej części swojej wypowiedzi Akop Szostak podkreślił znaczenie wzajemnej wolności i szacunku w trudnych chwilach. „Naprawdę próbowaliśmy, naprawdę zawsze szczerze mówiliśmy o uczuciach. Jednak największą dbałość o siebie możemy okazać sobie, dając wzajemną wolność. Ale bez scen. Ponoć człowieka poznaje się po tym, jak się rozstaje, więc poznacie nas na nowo. Myślę, że my też poznamy się raz jeszcze. Nie będę o tym już pisał postów. Od jutra próbujemy żyć dalej. Możecie być z nami, ale szanujemy, jeśli nie chcecie. PS. Pieski będą szczęśliwe, zadbamy o to! Na koniec, proszę, nie szukajcie sensacji. W decyzji nie było osób trzecich. Tak po prostu bywa” – napisał sportowiec, pokazując, że jego rozstanie z Sylwią było wynikiem naturalnego zakończenia relacji, a nie zdrady czy ingerencji osób trzecich.

Ten szczery komunikat rozwiał wątpliwości i zakończył falę spekulacji, ukazując zarówno ból, jak i dojrzałość w podejmowaniu trudnych decyzji. Akop i Sylwia pozostają w kontakcie i starają się zadbać o wspólne dobro, zwłaszcza swoich pupili, jednocześnie próbując rozpocząć nowy rozdział w życiu.