Magda Teresa Wójcik przez długi czas wcale nie planowała życia związanego ze sceną ani kamerą. Jej młodzieńcze marzenia nie dotyczyły aktorstwa, a droga, którą początkowo wybrała, prowadziła zupełnie w innym kierunku. Los sprawił jednak, że trafiła do świata sztuki, w którym z czasem stała się jedną z najbardziej poruszających i wyrazistych postaci polskiego teatru i kina okresu PRL. Choć dziś jej nazwisko nie jest już tak często przywoływane, przez wiele lat wzruszała widzów do łez i zachwycała krytyków autentycznością, talentem oraz niezwykłą siłą wyrazu.
Zanim na dobre związała się ze sztuką, Magda Teresa Wójcik ukończyła studia na Wydziale Mechanicznym Politechniki Łódzkiej. Przez długi czas pracowała jako inżynier w zakładach PAFAWAG we Wrocławiu, realizując się zawodowo w zupełnie innej dziedzinie. Nic nie zapowiadało wówczas, że w przyszłości stanie się jedną z najważniejszych kobiecych twarzy ambitnego kina i teatru. Kontakt ze środowiskiem artystycznym zawdzięczała przede wszystkim swojemu mężowi, Jerzemu Wójcikowi, wybitnemu operatorowi filmowemu. To właśnie dzięki niemu zaczęła coraz częściej bywać na planach filmowych i w teatrach, a fascynacja sztuką z czasem przerodziła się w potrzebę twórczej ekspresji.
Jej filmowy debiut miał miejsce w 1961 roku, kiedy pojawiła się w niewielkiej roli w filmie „Matka Joanna od Aniołów”. Choć był to epizod, zwrócił uwagę twórców na jej niezwykłą naturalność i wyrazistość. Co istotne, Magda Teresa Wójcik nie miała formalnego wykształcenia aktorskiego. Nie ukończyła szkoły teatralnej, a mimo to reżyserzy chętnie zapraszali ją do swoich produkcji. Ceniono ją za autentyczność, brak maniery oraz umiejętność budowania postaci w sposób szczery i poruszający. Jej gra była pozbawiona sztuczności, a emocje, które przekazywała widzom, wydawały się prawdziwe i głęboko przeżyte.
W połowie lat 60. artystka związała się ze światem teatru jeszcze mocniej, zakładając wraz z Henrykiem Boukołowskim Teatr Adekwatny. Było to miejsce wyjątkowe, skupione na teatrze autorskim, wymagającym i bezkompromisowym. Początkowo spektakle wystawiano w Cieszynie, a następnie w Szczecinie, Płocku i Warszawie. Wójcik łączyła pracę na scenie z kolejnymi propozycjami filmowymi, stopniowo budując swoją pozycję jako aktorki niezwykle wszechstronnej. Potrafiła odnaleźć się zarówno w kameralnych formach teatralnych, jak i w dużych, wymagających produkcjach filmowych.

Na ekranach kin pojawiała się w wielu znaczących filmach polskiej kinematografii. Widzowie mogli oglądać ją między innymi w takich tytułach jak „Palec Boży”, „Człowiek z marmuru”, „Bez znieczulenia”, „Szpital Przemienienia” czy „Matka Królów”. Każda z tych ról potwierdzała jej niezwykły talent i umiejętność tworzenia postaci wielowymiarowych, pełnych emocji i wewnętrznych sprzeczności. Szczególne uznanie przyniosła jej rola Łucji Król w filmie „Matka Królów”, za którą została nagrodzona Złotym Lwem na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych. Kreacja ta do dziś uznawana jest za jedną z najbardziej poruszających ról kobiecych w historii polskiego kina.
Mimo sukcesów filmowych, prawdziwą miłością Magdy Teresy Wójcik pozostawał teatr. Od 1973 roku regularnie występowała na warszawskich scenach, gdzie nie tylko grała główne role, ale także realizowała się jako reżyserka. Na jej koncie znalazły się dziesiątki spektakli teatralnych, a także kilka występów w Teatrze Telewizji. Była artystką niezwykle oddaną scenie, traktującą teatr jako przestrzeń intensywnego dialogu z widzem. Jej spektakle często poruszały tematy trudne, egzystencjalne, wymagające emocjonalnego zaangażowania zarówno od aktorów, jak i publiczności.
Jedną z ról, która szczególnie zapisała się w pamięci widzów, była Joanna d’Arc. Wójcik wielokrotnie wspominała, że podczas przedstawień działy się rzeczy niemal niewiarygodne. Publiczność reagowała niezwykle emocjonalnie, a widzowie płakali razem z nią. Zdarzało się, że na sali jednocześnie wzruszało się kilkaset osób. Był to dowód na to, jak silny wpływ miała jej gra i jak bardzo potrafiła poruszyć ludzkie emocje. Nie potrzebowała wykształcenia aktorskiego, by osiągnąć mistrzostwo – wystarczała jej wrażliwość, intuicja i ogromne zaangażowanie.
Magda Teresa Wójcik była artystką wymykającą się schematom. Łączyła racjonalne, inżynierskie wykształcenie z niezwykle emocjonalnym podejściem do sztuki. Jej droga zawodowa pokazuje, że talent i pasja mogą zaprowadzić człowieka w zupełnie niespodziewane miejsca. Choć z czasem wycofała się z życia publicznego i rzadziej pojawiała się w nowych produkcjach, jej dorobek artystyczny pozostaje niezwykle wartościowy.
Zmarła 17 września 2011 roku w Podkowie Leśnej, w wieku 77 lat. Jej odejście przeszło niemal niezauważone przez młodsze pokolenia widzów, dla których nazwisko Wójcik nie zawsze brzmi znajomo. Dla tych, którzy pamiętają jej role, pozostała jednak symbolem aktorstwa szczerego, pozbawionego sztuczności i głęboko ludzkiego. Jej historia jest dowodem na to, że wielka sztuka nie zawsze rodzi się w szkolnych murach, a prawdziwe emocje potrafią poruszyć bardziej niż perfekcyjnie wyuczona technika.