Recenzja filmu „Po Hunt”: Julia Roberts jest „monumentalnym centrum” tego prowokacyjnego dramatu i może zdobyć drugiego Oscara

Gwiazda wciela się w rolę profesor filozofii wstrząśniętej oskarżeniem studenta o napaść seksualną na swojego kolegę w nowym filmie Luki Guadagnino – i jest zdecydowanie najlepszym elementem tego filmu.

Julia Roberts nie kręci dziś zbyt wielu filmów. W 2023 roku zagrała w filmie ”  Leave the World Behind”  ; w 2022 roku pojawiła się w tropikalnej komedii romantycznej z George’em Clooneyem, „Bilet do raju”; a potem musimy cofnąć się aż do 2018 roku, żeby zobaczyć jej poprzedni występ w filmie „Ben Is Back”. Łatwo jednak zrozumieć, dlaczego zdecydowała się zagrać w „After the Hunt”, kontrowersyjnym dramacie studenckim w reżyserii Luki Guadagnino (” Tamte dni, tamte noce” ,  „Challengers „). Roberts pojawia się na ekranie przez niemal każdą ze 139 minut filmu i stanowi monumentalne centrum, wokół którego wiruje chaos i kontrowersje. To rola wagi ciężkiej, która zdobywa nominacje do nagród, jeśli trafi w ręce odpowiedniej osoby – a Roberts zdecydowanie jest odpowiednią osobą.

Jej bohaterką jest Alma, profesor filozofii na Uniwersytecie Yale. Krocząc dostojnie po zielonych dziedzińcach w szykownym białym garniturze, który pasuje do jej blond włosów, ta waleczna, inteligentna samica alfa jest uwielbiana przez wszystkich, którzy ją znają. Jej mąż Frederik (Michael Stuhlbarg) pogodził się z faktem, że kocha ją bardziej niż ona jego i chętnie opowiada dowcipne żarty na temat braku równowagi; Hank (Andrew Garfield), rzekomo buntowniczy przyjaciel i kolega, flirtuje z nią jeszcze bardziej niż z innymi; a jej ulubiona doktorantka, Maggie (Ayo Edebiri), wielbi ją – co może tłumaczyć, dlaczego jest ulubioną doktorantką Almy.

Wygląda jednak na to, że status quo może wkrótce ulec zmianie, ponieważ Alma albo Hank – a może oboje – mają otrzymać stałe zatrudnienie. Ale potem dzieje się coś o wiele bardziej drastycznego. Dzień po zakrapianej imprezie w wypełnionym książkami mieszkaniu Almy i Frederika, Maggie mówi Almie, że Hank odprowadził ją do domu, a potem „przekroczył granicę”. Alma współczuje – ale tylko do pewnego stopnia. Nie ma dowodów na napaść, więc nie jest pewna, czy zaufać słowom nowej przyjaciółki, czy starej, zwłaszcza w tak krytycznym momencie jej kariery. A może, jak myśli, granice i tak zostały przekroczone na imprezie, skoro nauczyciele i uczniowie ściskali się, popijając drogie wino.

Alma Robertsa jest niczym sprężyna: jej stalowa cisza sprawia, że ​​jej dzikość jest jeszcze potężniejsza

Odświeżające jest zobaczyć dorosły hollywoodzki film, który podejmuje współczesne problemy: feminizm, kulturę anulowania, politykę tożsamości i konflikt pokoleniowy. Ale „After the Hunt” to raczej godny podziwu projekt niż angażujący dramat, bo nieustannie przypomina, jak mądry chce być.

Więcej na ten temat:

•  Dlaczego film i telewizja powinny przestać ślinić się na widok bogatych

•  16 najlepszych filmów 2025 roku do tej pory

•  Zakazany francuski thriller jest teraz ponownie oceniany

Guadagnino nieustannie popisuje się swoimi ekscentrycznymi ujęciami kamery i nachalną muzyką. Scenariusz Nory Garrett wciska w dialogi zbyt wiele filozoficznego żargonu, a w strukturę filmu zbyt wiele scen pobocznych i wątków pobocznych. Można by pomyśleć, że domniemana napaść to wystarczająco poważna sprawa dla każdego filmu, ale Alma zmaga się z tajemniczymi bólami brzucha i wstydliwymi sekretami, a Maggie jest przeciążona znaczeniem jako queerowa, czarnoskóra, skłonna do plagiatu młoda kobieta z niebinarnym partnerem i bogatymi rodzicami, którzy są głównymi darczyńcami uniwersytetu. Teoretycznie widzowie „After the Hunt” powinni wychodzić z kina kłócąc się o temat. W praktyce jednak bardziej prawdopodobne jest, że będą pytać się nawzajem, co się dzieje i co to oznacza.

Po polowaniu

Reżyser:  Luca Guadagnino

Obsada:  Julia Roberts, Andrew Garfield, Ayo Edebiri, Michael Stuhlbarg

Czas trwania:  2 godz. 19 min

To wszystko jest trochę przesadzone. Garfield, nietrafiony w rolę faceta w dżinsach, który, jak się sugeruje, jest mniej więcej w tym samym wieku co postać grana przez Roberts, krzyczy, przeklina i wymachuje rękami, stawiając na ilość, a nie na jakość. Rozbiegany i śpiewny styl Stuhlbarga ma być irytujący, ale być może nie aż tak, jak jest w rzeczywistości. W gruncie rzeczy jednak Roberts to zupełnie inna sprawa. Rozumie, że mniej może znaczyć więcej. Jej Alma jest jak sprężyna: jej stalowy spokój sprawia, że ​​jej dzikość jest jeszcze potężniejsza, a ból jeszcze intensywniejszy. Jej mamrotanie jest bardziej przerażające niż krzyki Garfielda, a kiedy patrzy na kogoś gniewnie, ten pozostaje wpatrzony w niego.

To mistrzowsko kontrolowany występ, który pokazuje, dlaczego Roberts od tak dawna jest ikoną Hollywood i dlaczego ma szansę na drugiego Oscara, 25 lat po Erin Brockovich. „After the Hunt” byłby lepszy, gdyby wszyscy inni zaangażowani mieli też trochę tej kontroli.

Like this post? Please share to your friends: