David Beckham w końcu otrzymał zaszczyt, na który czekał: tytuł szlachecki od króla Karola III. Były kapitan reprezentacji Anglii i legenda futbolu może teraz oficjalnie nazywać się „Sir David”, a jego żona Victoria „Lady Beckham”. Podobno marzył o tym od ponad dekady.
Droga do tego momentu nie była pozbawiona przeszkód. W 2014 roku wyciekłe e-maile ujawniły frustrację Davida wobec komitetu honorowego, rzekomo z powodu problemów podatkowych. Od tego czasu podejmował znaczne wysiłki, aby odbudować swój wizerunek poprzez szeroko zakrojoną działalność charytatywną i publiczne wsparcie dla rodziny królewskiej – nawet czekając 13 godzin w kolejce, aby oddać hołd zmarłej królowej Elżbiecie II.

Ale podczas gdy cały naród składał Beckhamowi gratulacje, jego najstarszy syn, Brooklyn, zachowywał się wyjątkowo cicho. Zamiast celebrującego przesłania, opublikował w mediach społecznościowych zdjęcie chipsów z dipem – gest, który wielu fanów odebrało jako bierno-agresywny afront. Jego nieobecność na obchodach 50. urodzin Beckhama tylko pogłębiła spekulacje na temat napięć w rodzinie.

Brooklyn i jego żona Nicola Peltz w ostatnich latach utrzymywali dystans wobec rodziny Beckhamów. Internetowa wiadomość Brooklyna do Nicoli, w której nazwał ją swoim „numerem jeden”, była dobitnym przypomnieniem o jego lojalności. Tymczasem Victoria Beckham przyznała, że narastający konflikt z synem złamał jej serce.