Peter Noone zyskał sławę w latach 60. XX wieku jako czarujący wokalista Herman’s Hermits, brytyjskiej grupy popowej, która z impetem podbiła Wielką Brytanię i Stany Zjednoczone. Dzięki hitom takim jak „I’m Into Something Good” i „There’s A Kind of Hush” zespół sprzedał miliony płyt, przebijając nawet The Beatles w 1965 roku. Mając zaledwie 17 lat, Noone miał kontrakt płytowy na milion dolarów i dzielił się historiami o ocieraniu się o ikony takie jak Elvis Presley, który kiedyś żartobliwie śpiewał jeden z ich hitów na scenie.

Pomimo młodzieńczego uroku i sukcesu, Noone żył klasycznym rock’n’rollowym życiem — bez narkotyków. Oddawał się imprezom, często spędzając noce z innymi gwiazdami w londyńskim klubie Ad Lib. Ale pod maską dobrej zabawy krył się jego problem z piciem, często próbując wpasować się w towarzystwo starszych gwiazd rocka. W wieku 19 lat wziął udział w pierwszym spotkaniu Anonimowych Alkoholików wraz ze swoim ojcem, a później całkowicie zrezygnował z alkoholu i zachował trzeźwość przez ponad 16 lat.

Jego życie osobiste nabrało pozytywnego obrotu, gdy w wieku 20 lat poznał swoją przyszłą żonę, Mireille. Chociaż ich związek rozpoczął się w okresie szalonego stylu życia Noone’a, pobrali się w 1968 roku, mieli córkę o imieniu Nicole i pozostali razem przez ponad cztery dekady. Noone opuścił Herman’s Hermits w 1971 roku, mając 24 lata, czując, że nadszedł czas na coś nowego. Chociaż jego kariera solowa nie osiągnęła takich szczytów, zaczął występować na scenie i w telewizji, pojawiając się m.in. na Broadwayu i jako mentor w programie American Idol .

Peter Noone, mający obecnie ponad 70 lat, nadal występuje i koncertuje. Jego energia, charyzma i głos pozostają silne, dzięki czemu jest uwielbianą postacią zarówno dla starych, jak i nowych fanów.
Rozmyślając o swojej drodze od nieśmiałego idola nastolatek do doświadczonego wykonawcy, Noone przypisuje swój sukces samoświadomości, dyscyplinie i nieprzemijającej miłości do muzyki.
