Wszystko zaczęło się jak w bajce — amerykańska piękność koronowana na Miss World, olśniewająca na światowej scenie. Ale w ciągu kilku miesięcy jej panowanie rozpadło się w wirze blasku, skandalu i złamanych serc. To niezwykła historia Marjorie Wallace, pierwszej amerykańskiej Miss World, której czas w blasku fleszy został przerwany przez kontrowersje i tragedię.
Korona, marzenie i skandal czekające na wydarzenie
W 1973 roku 20-letnia Marjorie Wallace triumfowała pod jasnymi światłami londyńskiego Royal Albert Hall. Pokonując 53 kandydatki, została pierwszą Amerykanką, która zdobyła prestiżowy tytuł Miss World. Było to ukoronowanie sukcesu dziewczyny z małego miasteczka, która zawsze szukała przygód i emocji.
Ale droga Marjorie do korony nie była konwencjonalna. Jej dzieciństwo było naznaczone niestabilnością — jej rodzice rozwiedli się, gdy miała 14 lat, co wywołało u niej buntowniczą passę. W wieku 17 lat zamieszkała z gitarzystą indie rockowego zespołu Pure Funk, zanurzając się w wolnym duchu świata muzyki i życia nocnego. Mimo chaosu była ambitna. Cheerleaderka, wyczynowa pływaczka, a wkrótce międzynarodowa królowa piękności.
Jej nowy tytuł otworzył drzwi do sławy — i do pamiętnego spotkania z Tomem Jonesem.
Na początku lat 70. Tom Jones był jednym z największych symboli seksu na planecie. Walijski piosenkarz, znany ze swojego potężnego głosu i występów z wymachiwaniem biodrami, twierdził, że spał z setkami kobiet każdego roku. Mimo swojej dzikiej reputacji miał oddaną żonę, Lindę, która stała przy nim przez prawie sześć dekad.
W grudniu 1973 r., zaledwie kilka tygodni po koronacji, Marjorie spotkała Jonesa za kulisami London Palladium. Iskry poleciały od razu. Spędzili razem czas w luksusowym hotelu Westbury i nawet wymienili się pasującymi bransoletkami. Jones był oczarowany. Według przyjaciół, zwierzył się: „Ta naprawdę mogłaby mnie poruszyć”.
Ale był problem — Marjorie była również w związku z Peterem Revsonem, kierowcą Formuły 1 i Indy 500. Choć podobno była zaręczona z Revsonem, kontynuowała romans z Jonesem — decyzja, która wkrótce miała ją kosztować wszystko.
W 1974 roku, podczas kręcenia specjalnego programu telewizyjnego Miss World na Barbadosie, Marjorie i Jones zostali sfotografowani, jak całują się na plaży. Zdjęcie wywołało szok w konserwatywnym świecie brytyjskich konkursów piękności. Przedstawiciele Miss World, już niezadowoleni z jej głośnego romansu z Revsonem, byli oburzeni. Publiczne okazywanie uczuć, zwłaszcza w stosunku do zamężnej gwiazdy, uznano za niestosowne dla panującej królowej piękności.
Skutki były szybkie i nieubłagane. Marjorie Wallace została pierwszą i jedyną Miss Świata, której odebrano koronę.
Wtedy nadeszła tragedia.

Zaledwie kilka tygodni po publicznym upadku Marjorie, Peter Revson zginął podczas sesji treningowej przed Grand Prix RPA. Zmarł w drodze do szpitala — mając na sobie medalion, który dała mu Marjorie, z wygrawerowanymi słowami: Gdyby nie ty.
Zrozpaczona i upokorzona Marjorie wpadła w spiralę. Kiedy Jones nagle zakończył ich romans, aby chronić swoje małżeństwo, pogrążyła się jeszcze bardziej w rozpaczy. Przytłoczona wyczerpaniem i złamanym sercem, przedawkowała tabletki nasenne.
„Nigdy nie próbowałam popełnić samobójstwa” – wyjaśniła później. „Byłam w depresji i wzięłam o kilka za dużo”. Jednak w tamtym czasie media malowały o wiele mroczniejszy obraz.
Jones, mimo zakończenia romansu, był wstrząśnięty. Podczas występu w Las Vegas usłyszał w radiu o hospitalizacji Marjorie i natychmiast wysłał kwiaty. Później dwójka na krótko się połączyła w Mexico City, ale ich historia miłosna już dobiegła końca.
Pomimo upadku Marjorie odbudowała swoje życie. Występowała w reklamach głównych marek, pracowała jako komentator sportowy i została jedną z pierwszych współprowadzących w Entertainment Tonight . Później wyszła za mąż za producenta filmowego Michaela Kleina, z którym miała syna, choć małżeństwo zakończyło się rozwodem. Jej drugie małżeństwo z potentatem nieruchomości Donaldem Sofferem trwało zaledwie dwa lata.
Marjorie, która ma teraz 71 lat, wiedzie spokojniejsze życie, ale od czasu do czasu utrzymuje kontakt z Jonesem, który ma teraz 84 lata. „Pozostaliśmy przyjaciółmi” – powiedziała w niedawnym wywiadzie. „Nie chciałabym odgrzewać tematu naszej relacji, ale miło jest z nim od czasu do czasu porozmawiać”.
Słynne zdjęcie z plaży — kiedyś symbol skandalu — teraz opowiada inną historię. Przypomina, że za koroną, za sławą kryją się prawdziwi ludzie złapani w wir życia publicznego. A czasami cena sławy jest o wiele większa niż chwała, którą przynosi.

