W wieku 73 lat Anson Williams, gwiazda serialu „Happy Days”, pokonał raka i poślubił swoją trzecią żonę…

Anson Williams to facet o wielu talentach, ale ten, który przyniósł mu największą sławę, to rola Warrena „Potsiego” Webera w popularnym sitcomie telewizyjnym „Happy Days”. Williams pokazał swoje umiejętności nie tylko jako piosenkarz i reżyser, ale także jako aktor w trakcie swojej kariery. Można śmiało powiedzieć, że nic nie dorównuje jego długiemu występowi w uwielbianym sitcomie „Happy Days”, mimo że w trakcie swojej kariery wystąpił w wielu znanych programach.

Williams urodził się w Los Angeles, w stanie Kalifornia, 25 września 1949 roku. Z drugiej strony, Anson William Heimlich to jego oficjalne imię, ponieważ otrzymał je przy urodzeniu. Ciekawe jest, że jego dziadek, Haskell Heimlich, był tym, który zdecydował się zmienić pisownię nazwiska na Heimlick. Ale wujek Williamsa, dr Henry Heimlich, który był lekarzem, nie zrobił tego. Możliwe, że termin ten brzmi znajomo, ponieważ jest inspiracją dla techniki Heimlicha, która jest stosowana w leczeniu osób, które się zakrztusiły.

Williams kontynuował naukę w Burbank High School, gdzie ostatecznie został liderem szkolnej drużyny lekkoatletycznej. Ponadto występował w wielu szkolnych przedstawieniach. Ponieważ ugruntował swoją pozycję w sektorze rozrywki zaledwie kilka lat po ukończeniu szkoły średniej, nie ma wątpliwości, że zawsze był przeznaczony do sukcesu. W rzeczywistości nie ma wątpliwości, że zawsze był przeznaczony do gwiazdorstwa. Williams został zatrudniony w roli Potsiego Webera w segmencie „Love, American Style” w 1972 roku. W sztuce występowały również inne postacie, które później zostały zaadaptowane do sitcomu „Happy Days”. Don Most, który grał rolę Ralpha Malpha w serialu, był kolejnym aktorem, który się w nim pojawił.

Williams i Most stworzyli między sobą pełną miłości więź, która trwała tak długo, że Most był nawet drużbą Williamsa na jego ślubie. Przyjaźń między tymi dwoma mężczyznami trwała tak długo, ponieważ trwała tak długo. Williams napotkał wiele przeszkód na swojej drodze, w tym pokonał raka, ale dopiero w wieku 73 lat odkrył osobę, która dopełni jego szczęśliwego zakończenia.

Williams udowodnił, że jest nie tylko utalentowanym aktorem, ale także szanowanym reżyserem w trakcie swojej kariery. Wystąpił w wielu godnych uwagi projektach. Programy telewizyjne „Melrose Place”, „Beverly Hills, 90210”, „Sabrina, nastoletnia czarownica”, „Lizzie McGuire” i „The Secret Life of the American Teenager” to tylko kilka przykładów programów, nad którymi pracował.

Naturalnie jednak, Williams zawdzięcza swoją sławę roli Potsiego w serialu telewizyjnym „Happy Days”. Williams pojawił się w prawie 200 odcinkach serialu w trakcie jego istnienia, które trwało od 1974 do 1984 roku. W tym okresie Most również był częścią serialu, chociaż jego występy były rzadsze i dłuższe w porównaniu do Williamsa, ponieważ wystąpił tylko w 168 odcinkach. W wyniku wzrostu zainteresowania serialem spowodowanego popularnością roli Arthura „Fonzie” Fonzarelliego przez Henry’ego Winklera, Potsie i Ralph byli w stanie stworzyć trwałą więź.

Fakt, że Williams był w stanie nawiązać prawdziwe relacje podczas pracy nad programem, pokazuje, jak ważne to było dla niego. Nawet w późniejszych sezonach programu jego pierwsza żona, Lorrie Mahaffey, grała rolę jego ekranowej kochanki. Zanim rozpoczął karierę reżysera filmowego, Williams odniósł sukces w przemyśle muzycznym podczas pracy nad serialem telewizyjnym.

Z drugiej strony, Williams napotkał kilka wyzwań na swojej drodze. Według Closer Weekly, w 2016 roku zdiagnozowano u niego raka jelita grubego w stadium 2. Następnie przeszedł dwie operacje i spędził trzy tygodnie w szpitalu po zabiegach. Williams doznał „pobudki” i zyskał nową perspektywę na życie w wyniku uzyskania czystej karty zdrowia.

„Wziąłem coś negatywnego i zamieniłem to w coś pozytywnego” – stwierdził. „Dzięki temu doświadczeniu odkryłem, że moje życie ma sens”. Williams kontynuował, mówiąc: „Musiałem uporządkować priorytety w moim życiu. Okazało się to dla mnie przydatne w tym sensie, że pomogło mi stać się znacznie bardziej wytrwałym w moich przekonaniach.

Williams był w stanie rozwinąć „głębsze uznanie” dla swojej rodziny w wyniku tego obrotu wydarzeń, w tym pięciu córek i wielu wnuków. „Zawsze wiedziałem, że ich kocham i zawsze wiedziałem, że są ważni, ale teraz jest to na zupełnie nowym poziomie”.

Z drugiej strony, Williams nie odkrył jeszcze swojego szczęścia w tamtym momencie. Niedługo po zakończeniu leczenia raka podjął decyzję o przeprowadzce do Ojai w Kalifornii, co miało wpływ na jego poprawę ducha. „Wiele zawdzięczam Ojai, mojemu zdrowiu, mojemu zdrowiu psychicznemu i zdolności do pójścia naprzód” – dodał Williams. Ze względu na swoje głębokie przywiązanie do społeczności, starał się nawet o urząd burmistrza, ale przegrał z Betsy Stix.

Williams miał również trudności w związkach romantycznych. 1986 był rokiem, w którym zakończyło się jego małżeństwo z Mahaffey. Po tym miał długie i szczęśliwe małżeństwo z Jackie Williams, które trwało prawie trzy dekady, aż do 2019 r., jak donosi Daily Mail.

Z drugiej strony, w maju 2023 r., według Daily Mail, Williams, który miał wówczas 73 lata, zremisował ślub z Sharon MaHarry. MaHarry pracuje obecnie w branży nieruchomości, chociaż w przeszłości zajmował również stanowiska dyrektora ds. reklamy i powieściopisarza.

Oszałamiające zdjęcia z dnia ślubu pary zostały opublikowane na stronie międzynarodowego fanklubu „Happy Days” na Facebooku wraz z następującym podpisem: „ANSON i SHARON, gratulacje z okazji ślubu”. Wasze połączenie powinno dać wam więcej szczęścia, niż moglibyście się spodziewać. #ansonwilliams #happywedding”.

Jednak jednym z najbardziej wzruszających momentów był ten, gdy Most stanął na ślubie jako drużba Williamsa! Mają tak fantastyczną relację, że Williams nazwał Mosta swoim „bratem”. Łączy ich cudowna więź.

Williams przesłał zdjęcie ze ślubu, które zrobił, na którym widać Mosta stojącego obok niego, gdy Williams i jego żona stoją naprzeciwko siebie po drugiej stronie sali. Zdjęcie zostało podpisane przez Williamsa frazą „Magiczny moment w czasie”.

W innym oświadczeniu podkreślił, że „nigdy nie jest za późno, żeby zrobić to dobrze!”

Like this post? Please share to your friends: