Dominika Wielowieyska pożegnała ojca. Wzruszające słowa padły podczas uroczystości

Andrzej Wielowieyski nie żyje. Wybitny polityk, prawnik i działacz opozycji demokratycznej odszedł w wieku 98 lat. O jego śmierci poinformowała jego córka, Dominika Wielowieyska. W niedzielę przekazała wiadomość, że jej ojciec zmarł otoczony rodziną w swoim domu w warszawskiej Falenicy. Kilka dni później przyszło jej stanąć w miejscu, w którym musiała pożegnać go już podczas oficjalnej uroczystości.

Państwowe uroczystości pogrzebowe Andrzeja Wielowieyskiego odbyły się 7 września w Warszawie. Ceremonia rozpoczęła się mszą żałobną w Kościele Parafialnym Najświętszego Serca Jezusa w warszawskiej Falenicy. Następnie uczestnicy udali się na Cmentarz Parafialny, gdzie odbyła się dalsza część uroczystości.

Wśród osób, które przyszły pożegnać Andrzeja Wielowieyskiego, znaleźli się przedstawiciele świata polityki i życia publicznego. Obecni byli między innymi senator Bogdan Borusewicz, wiceprezes Instytutu Pamięci Narodowej Mateusz Szpytma, marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska oraz były prezydent Warszawy Marcin Święcicki. Ich obecność podkreślała rangę człowieka, który przez dziesięciolecia był zaangażowany w najważniejsze wydarzenia współczesnej historii Polski.

մեծացված լուսանկար

Dla Dominiki Wielowieyskiej była to jednak przede wszystkim chwila osobistego pożegnania. Córka zmarłego zabrała podczas ceremonii głos, by powiedzieć o ojcu i o tym, jak ważną osobą pozostawał w jej życiu. W tym momencie historia zasłużonego polityka zeszła na dalszy plan, a najważniejsza stała się więź między córką a ojcem.

Dominika Wielowieyska już wcześniej, informując o śmierci Andrzeja Wielowieyskiego, nazwała go jednym z ojców wolnej i demokratycznej Polski oraz przypomniała, że był kawalerem Orderu Orła Białego. Poinformowała również, że odszedł w sobotni wieczór 29 sierpnia, otoczony najbliższymi w rodzinnym domu w warszawskiej Falenicy.

Andrzej Wielowieyski pozostawił po sobie niezwykle bogaty dorobek. Urodził się w Warszawie 16 grudnia 1927 roku. Już jako młody człowiek, w 1943 roku, podczas okupacji niemieckiej, walczył w oddziale partyzanckim Armii Krajowej. Cztery lata później ukończył prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim i rozpoczął pracę w administracji państwowej.

Przez wiele lat był również związany z miesięcznikiem „Więź”. W latach 1961–1978 pracował w jego redakcji, a jednocześnie aktywnie działał w warszawskim Klubie Inteligencji Katolickiej, gdzie pełnił funkcje wiceprezesa i sekretarza. To właśnie działalność społeczna i zaangażowanie publiczne stały się jednym z najważniejszych elementów jego późniejszej drogi.

W 1980 roku zaangażował się w powstającą „Solidarność”. Był ekspertem Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Stoczni Gdańskiej, a później doradcą Komisji Krajowej NSZZ „Solidarność”. Pełnił także funkcję kierownika ekspertów „Solidarności” i działał w Prymasowskiej Radzie Społecznej. Od 1983 roku doradzał Lechowi Wałęsie, a następnie został członkiem Komitetu Obywatelskiego.

Andrzej Wielowieyski uczestniczył również w rozmowach Okrągłego Stołu, gdzie pracował w zespole zajmującym się gospodarką i polityką społeczną. W 1989 roku został wybrany senatorem z ramienia Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” i objął stanowisko wicemarszałka Senatu I kadencji.

Դոմինիկա Վիելովեյսկան հրաժեշտ տվեց հորը

Po przemianach ustrojowych nadal pozostawał aktywny. Był związany między innymi z ROAD, Unią Demokratyczną i Unią Wolności. W 2001 roku ponownie został wybrany senatorem, koncentrując się między innymi na kwestiach budżetowych i gospodarczych. W 2008 roku, po śmierci Bronisława Geremka, objął jego mandat eurodeputowanego. Pracował w Grupie Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, między innymi w Komisji Spraw Zagranicznych.

Za swoją działalność otrzymał wiele odznaczeń. Wśród nich znalazły się Order Orła Białego, Krzyż Walecznych, Krzyż Partyzancki, Srebrny Krzyż Zasługi z Mieczami, Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski oraz francuski Krzyż Kawalerski Legii Honorowej.

7 września wszystkie te rozdziały jego życia zostały wspomniane podczas uroczystego pożegnania. Dla zgromadzonych był to moment oddania hołdu człowiekowi, który przez dziesięciolecia angażował się w sprawy Polski. Dla Dominiki Wielowieyskiej była to natomiast przede wszystkim chwila pożegnania ukochanego ojca. Jej słowa podczas ceremonii stały się osobistym akcentem uroczystości poświęconej człowiekowi, który dla wielu pozostanie ważną postacią polskiej historii.

Like this post? Please share to your friends: