Fani „Na Wspólnej” zalali się łzami. Tak pożegnano Marię Ziębę i Bożenę Dykiel

Widzowie „Na Wspólnej” długo czekali na ten moment, ale chyba nikt nie spodziewał się, że będzie on aż tak emocjonalny. W poniedziałkowym odcinku, wyemitowanym 31 sierpnia, pokazano pogrzeb Marii Zięby. Tym samym twórcy serialu symbolicznie zamknęli historię bohaterki granej przez Bożenę Dykiel, która przez ponad dwie dekady była jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci produkcji.

Dla wielu fanów nie był to po prostu kolejny serialowy wątek. Maria Zięba przez lata była obecna w życiu widzów, a jej odejście stało się dla nich również pożegnaniem z aktorką, która związała się z „Na Wspólnej” od 2003 roku. W połowie lutego media przekazały wiadomość o śmierci Bożeny Dykiel. Od tamtej chwili wielbiciele jej talentu wspominali kolejne role i momenty z jej długiej kariery. Teraz przyszedł czas na ostatnią scenę Marii.

Pożegnanie Marii Zięby w "Na Wspólnej"

W serialu wyjaśniono, że Maria Zięba zmarła na zawał serca podczas lotu samolotem. Jej bliscy musieli zmierzyć się z wiadomością o nagłym odejściu nestorki rodziny i przygotować uroczystości żałobne. Sam pogrzeb był dla widzów symbolicznym domknięciem historii postaci, która przez lata była ważną częścią serialowego świata.

Na tym jednak emocje się nie skończyły. Po uroczystości bliscy wrócili na Wspólną, a przy grobie Marii zatrzymał się jeszcze jej syn Grzegorz. W tym samym czasie rodzina ponownie zebrała się na dziedzińcu kamienicy. Jarek przygotował seans wspomnień, podczas którego pokazano fotografie przedstawiające różne etapy życia Marii.

To właśnie te chwile szczególnie poruszyły publiczność. W komentarzach pod oficjalnymi materiałami dotyczącymi serialu szybko pojawiły się głosy widzów, którzy przyznawali, że trudno było im powstrzymać łzy. Jedni pisali o pięknym pożegnaniu, inni wspominali, że podczas oglądania nie potrafili ukryć wzruszenia. Pojawiły się również słowa uznania dla Mieczysława Hryniewicza, który wcielał się w serialowego męża Marii. Niektórzy widzowie zwracali uwagę, że jego rozpacz wyglądała tak przekonująco, iż zastanawiali się, czy aktor w ogóle musiał udawać emocje.

Pożegnanie Marii Zięby w "Na Wspólnej"

„Oj, było płakane”, „Łezka się zakręciła w oku”, „Bardzo smutny odcinek” – takie reakcje pojawiały się wśród internautów. Widzowie podkreślali też, że pożegnanie zostało przygotowane z dużym wyczuciem. „Pięknie, aż się popłakałam” oraz „Piękne pożegnanie pięknej kobiety, niech spoczywa w pokoju” – można było przeczytać w komentarzach.

Nie wszystkim jednak sposób zakończenia tej historii przypadł do gustu. Część fanów uznała, że pożegnanie Marii było zbyt skromne. Pojawiły się opinie, że podczas pogrzebu powinno pojawić się więcej bohaterów, których losy przez lata przecinały się z historią Zięby.

Jedno pozostaje jednak bezdyskusyjne: odcinek wywołał ogromne emocje. Produkcja sama określiła go mianem „wyciskacza łez”, a reakcje widzów pokazały, że tym razem określenie to naprawdę nie było przesadzone. Dla fanów „Na Wspólnej” pogrzeb Marii Zięby stał się nie tylko końcem serialowej historii, ale także symbolicznym pożegnaniem Bożeny Dykiel.

Pożegnanie Marii Zięby w "Na Wspólnej"

Like this post? Please share to your friends: