Partnerka Łukasza Litewki zabrała głos. Jej słowa o fundacji wywołały ogromne emocje

Wokół fundacji stworzonej przez Łukasza Litewkę nadal nie milkną dyskusje. Po śmierci posła organizacja, która przez lata kojarzyła się z pomocą potrzebującym, znalazła się w centrum publicznej uwagi. Teraz głos ponownie zabrała jego partnerka Natalia Bacławska, która postanowiła odpowiedzieć na pojawiające się zarzuty i wyjaśnić swoją sytuację.

Kobieta odniosła się do komentarzy dotyczących jej roli w całej sprawie oraz relacji z Łukaszem Litewką. W swoim oświadczeniu podkreśliła, że nigdy nie otrzymała od niego żadnych środków i stanowczo zaprzeczyła sugestiom, które mogłyby przedstawiać ją w niekorzystnym świetle. Jak zaznaczyła, nie chce, aby wokół działalności fundacji pojawiały się nieprawdziwe informacje.

Լուկաշ Լիտևկա

Sprawa wzbudziła zainteresowanie po tym, jak między bliskimi zmarłego posła a częścią osób związanych z Radą Fundacji pojawiły się napięcia dotyczące przyszłości organizacji. Rodzina Łukasza Litewki oraz jego partnerka zabierali głos, wskazując na różnice zdań i potrzebę wyjaśnienia sytuacji.

Natalia Bacławska zaznaczyła, że dla niej najważniejsze jest zachowanie pamięci o tym, co Łukasz Litewka stworzył i jakie wartości były dla niego istotne. Fundacja #TeamLitewka była związana ze zbiórkami na leczenie dzieci, pomocą osobom znajdującym się w trudnej sytuacji oraz działaniami na rzecz zwierząt.

W swoim komunikacie partnerka posła próbowała uspokoić emocje i podkreśliła, że nikomu z bliskich nie zależy na przejęciu zasług czy wykorzystaniu działalności fundacji do własnych celów. Jej zdaniem wokół sprawy pojawiło się wiele nieporozumień, które wymagają spokojnego wyjaśnienia.

Cała sytuacja sprawiła, że wiele osób śledzących działalność Łukasza Litewki zaczęło zastanawiać się, jak będzie wyglądała przyszłość jego inicjatywy. Dla wielu sympatyków fundacji była ona symbolem zaangażowania i chęci niesienia pomocy, dlatego każda informacja dotycząca jej dalszego funkcjonowania wzbudza duże zainteresowanie.

Partnerka zmarłego posła nie ukrywa, że ostatnie wydarzenia są dla niej bardzo trudne, ale jednocześnie chce, aby wokół sprawy pojawiały się przede wszystkim fakty. Jej słowa stały się kolejnym ważnym głosem w trwającej dyskusji o przyszłości fundacji i spuściźnie pozostawionej przez Łukasza Litewkę.

Like this post? Please share to your friends: