Andrzej Seweryn to niekwestionowana ikona polskiego teatru i kina, wybitny artysta, którego nazwisko na całym świecie budzi ogromny szacunek. Choć na scenie i przed kamerami potrafił wcielić się w absolutnie każdą rolę, jego prywatne życie przez dekady przypominało niezwykle skomplikowany i pełen bolesnych zwrotów akcji scenariusz. Wybitny aktor przez lata desperacko szukał stabilizacji, uciekając w kolejne związki małżeńskie, które jednak kończyły się bolesnymi rozstaniami. Zanim odnalazł upragniony spokój, musiał przejść przez aż cztery rozwody i niezwykle bolesne leczenie złamanego serca po rozpadzie jednego z najgłośniejszych związków w historii polskiego show-biznesu.

Pierwszą wielką miłością artysty była Bogusława Blajfer, opozycjonistka, z którą połączyły go wspólne ideały oraz dramatyczne chwile spędzone w więzieniu po wydarzeniach z marca 1968 roku. Ślub wzięli w celi śledczej, jednak to intensywne, zrodzone w cieniu walki politycznej uczucie nie przetrwało próby codzienności po wyjściu na wolność. Niedługo później w życiu aktora pojawiła się Krystyna Janda. Ich płomienny romans szybko doprowadził ich przed ołtarz w 1974 roku, a owocem tego związku jest córka Maria Seweryn. Choć oboje uchodzili za parę idealną, wspólna praca, narastająca rywalizacja zawodowa oraz trudne charaktery doprowadziły do spektakularnego rozpadu małżeństwa po zaledwie pięciu latach. Rozstanie z Jandą okazało się dla Seweryna potężnym, osobistym ciosen, po którym niezwykle długo dochodził do siebie, próbując posklejać strzaskane emocje.
Szukając ratunku i nowego początku, aktor wyjechał do Francji, gdzie związał się z tamtejszą artystką Laurence Bourdil, z którą ma syna Yanna. To małżeństwo również okazało się nietrwałe. Kolejną próbą zbudowania trwałej relacji był ślub z Mireille Maalouf, libańską aktorką. Z tego związku narodził się syn Maximilien, lecz i ta relacja po latach wspólnego życia zakończyła się kolejną bolesną sprawą rozwodową. Seweryn wielokrotnie w późniejszych wywiadach bił się w pierś, przyznając otwarcie, że w tamtych latach całkowicie zatracił się w pracy. Teatr, role i wieczna pogoń za artystyczną doskonałością były dla niego ważniejsze niż dbanie o domowe ognisko i emocjonalne potrzeby partnerek.

Prawdziwe ocalenie i dojrzałe szczęście przyszło dopiero wtedy, gdy wybitny aktor świętował już swoje dojrzałe lata. Los postawił na jego drodze Katarzynę Kubacką, promatorkę kultury, która zorganizowała festiwal filmowy w wielkopolskim Marzeninie. Choć początkowo ich relacja miała charakter czysto zawodowy, to długa wymiana maili, wspólne rozmowy o sztuce i niespodziewane porozumienie dusz zrodziły uczucie, jakiego Seweryn wcześniej nie znał. Para wzięła cichy, niezwykle romantyczny ślub w 2015 roku w Rzymie. Dziś, u boku swojej piątej żony, 80-letni artysta wreszcie odnalazł upragnioną harmonię, przyznając otwarcie, że to właśnie Katarzyna nauczyła go, jak kochać mądrze i bez egoizmu.