Kolejne małżeństwo Michała Wiśniewskiego przeszło już oficjalnie do historii, ale emocje wokół rozstania artysty z Polą wciąż nie opadły i wydają się silniejsze niż kiedykolwiek wcześniej. Lider legendarnej grupy Ich Troje, który ma już na swoim koncie bogatą przeszłość matrymonialną, postanowił publicznie zabrać głos i bez owijania w bawełnę opowiedzieć o kulisach batalii sądowej, która zszokowała nawet jego samego. Czerwonowłosy gwiazdor, zaprawiony w bojach na salach rozpraw, nie ukrywa, że to, co przygotowała dla niego piąta żona, kompletnie wyprowadziło go z równowagi i przekroczyło wszelkie dotychczasowe standardy.
W szczerym wyznaniu piosenkarz wrócił pamięcią do momentu, w którym do jego rąk trafiły oficjalne dokumenty rozwodowe. Jak sam z niedowierzaniem przyznaje, skala pism procesowych przygotowanych przez prawników Poli była wręcz porażająca. Wiśniewski ujawnił, że żadna z jego poprzednich partnerek życiowych, mimo skomplikowanych rozstań, nie zdecydowała się na tak radykalny i bezwzględny krok. Muzyk z ironią i wyraźnym żalem zaznaczył, że nigdy wcześniej nie musiał mierzyć się z pozwem, który liczyłby aż siedemset stron. Taka objętość dokumentacji zrobiła na nim piorunujące wrażenie i natychmiast uświadomiła mu, że o polubownym zakończeniu tego związku nie mogło być mowy.
Gwiazdor estrady postanowił odnieść się również bezpośrednio do postawy swojej byłej już partnerki, zarzucając jej, że w pismach procesowych skupiła się na detalach, które w jego ocenie są zupełnie nieistotne i mają charakter czysto złośliwy. Zdaniem Michała, Pola skrupulatnie wypisała każdą, nawet najmniejszą sytuację, w której poczuła się dotknięta lub urażona przez męża w trakcie trwania ich małżeństwa. Artysta uważa, że drobiazgowe wyliczanie rzekomych przewinień z całego okresu ich wspólnego życia miało na celu jedynie uderzenie w jego wizerunek i stworzenie fałszywego obrazu rzeczywistości na potrzeby sądu.
Sytuacja ta jest o tyle bolesna dla lidera Ich Troje, że dotychczas starał się on utrzymywać w miarę poprawne relacje ze swoimi byłymi żonami po rozstaniach, co wielokrotnie podkreślał w wywiadach. Tym razem jednak, jak wynika z jego gorzkich słów, brutalna rzeczywistość sądowa zweryfikowała wszelkie nadzieje na klasyczne, spokojne rozstanie. Wiśniewski nie kryje, że czuje się głęboko dotknięty strategią procesową obraną przez Polę, która postanowiła wytoczyć przeciwko niemu najcięższe działa i zaangażować ogromne siły prawnicze, by udowodnić swoje racje w sądzie.
Teraz, gdy kurtyna opadła, a wszystkie szczegóły ich burzliwego rozstania trafiły na wokandę, Michał Wiśniewski musi zmierzyć się z nową rzeczywistością jako singiel z bagażem pięciu rozwodów. Publiczne wyznanie piosenkarza pokazuje, że choć na scenie wciąż stara się dawać z siebie wszystko, w życiu prywatnym przeżywa kolejny potężny kryzys, a zachowanie Poli pozostawiło w jego sercu głęboki uraz, o którym nie zamierza milczeć.