Wojna na salonach o gigantyczne pieniądze. Żona Jakuba Wawrzyniaka pozywa byłą gwiazdę Tańca z Gwiazdami na astronomiczną kwotę

W świecie show-biznesu wybuchł potężny skandal z wielkimi pieniędzmi i wielkimi ambicjami w tle. Znana z programu Taniec z Gwiazdami utytułowana tancerka Aneta Piotrowska znalazła się w ogniu bardzo poważnych oskarżeń ze strony żony byłego reprezentanta Polski w piłce nożnej, Jakuba Wawrzyniaka. Sprawa jest niezwykle poważna, ponieważ konflikt przeniósł się już na drogę prawną, a kwota sporu przyprawia o zawrót głowy. Chodzi o gigantyczne 200 tysięcy złotych, które miały zostać zainwestowane w prestiżowy projekt, jakim było luksusowe studio tańca w Trójmieście.

Jakub Wawrzyniak

Wszystko zaczęło się od wspólnych planów biznesowych, które miały połączyć pasję taneczną Piotrowskiej z kapitałem i zaangażowaniem żony Jakuba Wawrzyniaka. Obie panie postanowiły stworzyć unikalne miejsce na mapie Trójmiasta – nowoczesne i ekskluzywne studio tańca, które przyciągałoby rzesze klientów. Żona piłkarza postanowiła zainwestować w to przedsięwzięcie ogromne środki finansowe, wierząc w sukces i profesjonalizm partnerki biznesowej. Przeznaczyła na ten cel aż 200 tysięcy złotych, które miały zostać w całości wydane na rozwój, nowoczesne wyposażenie lokalu, promocję oraz bieżące funkcjonowanie szkoły.

Rzeczywistość okazała się jednak drastycznie inna od pięknych założeń. Zamiast faktur za remont sal tanecznych i profesjonalny sprzęt nagłośnieniowy, światło dzienne ujrzały porażające szczegóły dotyczące tego, jak rzekomo wydatkowano te ogromne fundusze. W pozwie sądowym, który trafił do wymiaru sprawiedliwości, żona Wawrzyniaka wprost oskarża byłą partnerkę o skrajną niefrasobliwość i przeznaczenie firmowych pieniędzy na prywatne zachcianki oraz luksusowe życie. Według dokumentacji procesowej, zamiast w studio tańca, inwestycja miała rozpłynąć się na zakupach i luksusowych wakacjach.

Aneta Piotrowska

Lista zarzutów jest niezwykle szczegółowa i budzi ogromne emocje w środowisku celebrytów. Żona Jakuba Wawrzyniaka twierdzi, że z przekazanych funduszy Aneta Piotrowska miała dokonać zakupu obuwia za astronomiczną kwotę 20 tysięcy złotych. To jednak dopiero koniec, ponieważ największą część całej kwoty pochłonęła ponoć ekskluzywna wycieczka, której koszt wyniósł aż 100 tysięcy złotych. Oburzona inwestorka uważa, że została bezwzględnie wykorzystana, a pieniądze, które miały pracować na wspólny biznes, posłużyły do finansowania prywatnego luksusu tancerki.

Gdy stało się jasne, że z obiecanej szkoły tańca nic nie wyjdzie w takiej formie, jak planowano, a pieniądze zniknęły, żona sportowca nie zamierzała odpuszczać. Wynajęła renomowanych prawników i złożyła oficjalny pozew do sądu, domagając się natychmiastowego zwrotu całej kwoty, czyli pełnych 200 tysięcy złotych. W kuluarach mówi się, że ta sprawa może bezpowrotnie zniszczyć wizerunek dawnej gwiazdy parkietu, która do tej pory cieszyła się nienaganną opinią. Wszystko wskazuje na to, że przed nami wyjątkowo emocjonujący proces, w którym naprzeciw siebie staną dawne partnerki, a na jaw wyjdą kolejne, skrywane dotąd sekrety.

Like this post? Please share to your friends: