Poruszające wyznanie Małgorzaty Kalicińskiej po stracie męża. Walczyła o każdą sekundę, do końca wierząc w ratunek

Uwielbiana przez miliony Polek pisarka, autorka kultowych i podnoszących na duchu powieści, Małgorzata Kalicińska przeżywa obecnie najtrudniejsze chwile w swoim życiu. W niezwykle intymnej, pełnej bólu, ale i niesamowitej miłości rozmowie gwiazda literatury zdecydowała się otworzyć serce i opowiedzieć o ogromnej stracie, jaka ją dotknęła. Odejście ukochanego męża, Vlada, całkowicie zburzyło jej dotychczasowy świat. Mężczyzna, który przez lata był dla niej opoką, największym przyjacielem i bezpieczną przystanią, przegrał dramatyczną walkę z bezwzględną chorobą. Kalicińska do samego końca nie dopuszczała do siebie najgorszych myśli, stając się dla męża nie tylko żoną, ale przede wszystkim oddaną opiekunką i tarczą chroniącą go przed cierpieniem.

Małgorzata Kalicińska, VIVA! 13/2026

Przez wiele miesięcy codzienność autorki kręciła się wyłącznie wokół podawania leków, konsultacji medycznych i nieustannej troski o komfort chorego partnera. W tym trudnym czasie Kalicińska całkowicie zrezygnowała z siebie, podporządkowując każdą minutę dnia ukochanemu. Jak sama dziś przyznaje z rozrywającym serce smutkiem, robiła absolutnie wszystko, co było w ludzkiej mocy, aby tylko zatrzymać Vlada przy sobie jak najdłużej. Walczyła dosłownie o każdą wspólną chwilę, o każdy uśmiech, spojrzenie i moment, w którym mogli jeszcze potrzymać się za ręce. Choć diagnoza lekarzy nie pozostawiała złudzeń, w sercu pisarki tliła się niezłomna nadzieja, że miłość i troskliwa opieka zdołają oszukać przeznaczenie.

Pustka, jaka pozostała w ich wspólnym domu po odejściu Vlada, jest dla Małgorzaty Kalicińskiej porażająca. Każdy kąt, pamiątki z dalekich podróży i codzienne przedmioty przypominają jej o obecności człowieka, z którym dzieliła najpiękniejsze momenty swojego dojrzałego życia. Pomimo rozrywającego bólu i łez, które same cisną się do oczu, pisarka stara się czerpać siłę z pięknych wspomnień i wdzięczności za czas, który był im dany. Jej poruszające wyznanie to nie tylko krzyk rozpaczy po stracie najbliższej osoby, ale przede wszystkim niezwykłe świadectwo potęgi miłości, która nie cofa się przed żadnym wyzwaniem, nawet tym ostatecznym. Gwiazda ma nadzieję, że jej szczerość pomoże także innym osobom przechodzącym przez żałobę odnaleźć choć odrobinę światła w najciemniejszych momentach życia.

Małgorzata Kalicińska i Włodzimierz Podruczny Warszawa 27.02.2017 Srebrne Jabłka 2016

Like this post? Please share to your friends: