Michał Wiśniewski od dekad potrafi idealnie lawirować na granicy skandalu i absolutnej szczerości, doskonale wiedząc, jak jednym zdaniem zelektryzować całą Polskę. Lider kultowej formacji Ich Troje nigdy nie należał do osób, które gryzą się w język lub próbują pudrować swoją burzliwą rzeczywistość. Tym razem czerwonowłosy gwiazdor poszedł jednak o krok dalej i podczas oficjalnego wystąpienia publicznego zafundował zgromadzonym oraz widzom prawdziwy emocjonalny rollercoaster, jakiego dawno nie widzieliśmy w rodzimym show-biznesie.
Podczas najnowszego wywiadu przed obiektywami kamer artysta został zapytany o swoje największe życiowe osiągnięcia i powody do dumy. Zamiast standardowych opowieści o milionach sprzedanych płyt, wyprzedanych do ostatniego miejsca stadionach czy statusie ikony muzyki pop, Wiśniewski z rozbrajającą, wręcz uderzającą szczerością odwrócił wektor rozmowy na sprawy skrajnie prywatne. Wokalista bez cienia zawahania podsumował swoje dotychczasowe życie osobiste, używając sformułowania, które u wielu osób mogłoby wywołać potężne zmieszanie, jednak w jego ustach brzmiało jak życiowe credo.
Gwiazdor z dumą podkreślił, że jego największym i najbardziej spektakularnym sukcesem jest to, że jest po prostu „dzieciorobem”. To potoczne, niezwykle dosadne i dla niektórych kontrowersyjne określenie padło z jego ust z pełną powagą oraz niekrytą satysfakcją. Michał Wiśniewski, który jak powszechnie wiadomo, doczekał się sporej gromadki potomstwa z kilku różnych związków małżeńskich, bardzo głośno zaznaczył, że rodzina i rola ojca stoją w jego hierarchii wartości wyżej niż jakakolwiek platynowa płyta czy medialne laury.
Wokół piosenkarza przez lata narosło mnóstwo mitów, a jego burzliwe relacje z kolejnymi partnerkami nie schodziły z pierwszych stron gazet. Muzyk nie ukrywa, że zarządzanie tak wielonarodową i skomplikowaną strukturą rodzinną bywa potężnym wyzwaniem logistycznym oraz emocjonalnym, jednak to właśnie w otoczeniu swoich dzieci czuje się najbardziej spełniony. Ta publiczna spowiedź i rzucenie tak mocnego hasła prosto w obiektyw kamery natychmiast wywołały lawinę komentarzy wśród internautów, którzy kolejny raz dzielą się na obozie zachwyconych jego autentycznością oraz tych, dla których takie słowa są grubą przesadą.