Światem polskich mediów społecznościowych wstrząsnęła potworna i niezwykle bolesna wiadomość, która natychmiast wywołała lawinę smutku wśród tysięcy internautów. Nie żyje Agnieszka Stachurska, szerokiej publiczności znana jako Aga in America, która przez lata gromadziła wokół siebie gigantyczną społeczność na platformie YouTube oraz w innych zakątkach sieci. Twórczyni internetowa odeszła w wieku zaledwie trzydziestu czterech lat, przegrywając dramatyczną walkę z bezwzględnymi problemami zdrowotnymi, które od dłuższego czasu kładły się cieniem na jej codzienności. O tej niewyobrażalnej tragedii poinformował za pośrednictwem oficjalnego profilu na Instagramie jej pogrążony w głębokiej żałobie mąż, przekazując te rozdzierające serce wieści zszokowanym fanom.
Kobieta zyskała ogromną popularność dzięki niezwykle szczerym i barwnym relacjom ze swojego życia w Stanach Zjednoczonych, dokąd przeprowadziła się z miłości. Na przestrzeni ostatnich lat fani z zapartym tchem śledzili jej codzienność u boku ukochanego oraz trójki małych dzieci, dla których była całym światem. Przełom w jej internetowej działalności nastąpił jednak wtedy, gdy influencerka zaczęła głośno i bez owijania w bawełnę opowiadać o swoich zmaganiach z ciężką przypadłością, jaką był toczeń rumieniowaty układowy. Celebrytka z wielką determinacją testowała różnorodne, niekonwencjonalne metody powrotu do sprawności, w tym rygorystyczne diety oparte na surowych owocach i postach sokowych, co niejednokrotnie wywoływało ogromne poruszenie oraz burzliwe dyskusje w komentarzach pod jej materiałami wideo.
Sytuacja stała się krytyczna na początku bieżącego roku, kiedy to stan zdrowia trzydziestoczterolatki drastycznie się pogorszył, zmuszając ją do całkowitego wycofania się z przestrzeni publicznej. Wtedy też w internecie ruszyła wielka zbiórka funduszy na jej kosztowny pobyt w specjalistycznej klinice, mający być dla niej ostatnią deską ratunku. Niestety, mimo ogromnych starań najbliższych oraz wsparcia ze strony oddanych obserwatorów, organizm kobiety ostatecznie się poddał. Mąż zmarłej we wpisie pożegnalnym z wielkim bólem wyznał, że serce jego żony przestało bić po tym, jak doszło u niej do nagłego zatrzymania akcji serca, co doprowadziło do śmierci mózgu. Ta nagła strata pozostawiła w żałobie nie tylko jej partnera, ale przede wszystkim trójkę maleńkich pociech, które straciły ukochaną mamę.