Zadziwiające wyznanie i wielkie poruszenie w arystokratycznym świecie, czyli książę Jan Lubomirski-Lanckoroński bez owijania w bawełnę o nietypowych więzach z żoną

Polskie salony i kręgi arystokratyczne rzadko kiedy stają się areną tak osobistych, a zarazem elektryzujących wyznań, jakie w ostatnich dniach ujrzały światło dzienne. Książę Jan Lubomirski-Lanckoroński, jedna z najbardziej rozpoznawalnych i wpływowych postaci rodzimej szlachty, zdecydował się na niezwykle szczery i bezpośredni krok w mediach, wywołując prawdziwą burzę domysłów oraz potężną falę komentarzy wśród opinii publicznej. Znany arystokrata i prężnie działający biznesmen postanowił otworzyć się na temat swojego życia prywatnego i bez jakichkolwiek tajemnic opisać relację łączącą go z ukochaną małżonką, Heleną z domu Mańkowską. Słowa, które padły z jego ust w trakcie głośnego wywiadu, momentalnie zelektryzowały czytelników, ponieważ wybitny reprezentant magnackiego rodu ogłosił oficjalnie, jak bliskie i specyficzne pokrewieństwo łączyło zakochanych jeszcze na długo przed tym, zanim zdecydowali się stanąć na ślubnym kobiercu.

Wypowiedź księcia wywołała gigantyczne poruszenie w przestrzeni medialnej, gdy ten z pełną powagą i bez ukrywania faktów zaczął szczegółowo rozplatać skomplikowane zawiłości ich wspólnego drzewa genealogicznego. Jan Lubomirski-Lanckoroński otwarcie przyznał, że z punktu widzenia czystych powiązań rodzinnych i historii rodowej jest w rzeczywistości… wujem swojej własnej żony. To niezwykłe sformułowanie brzmi dla wielu postronnych obserwatorów wręcz niewiarygodnie, jednak w wyższych sferach, gdzie tradycja i dbałość o zachowanie ciągłości historycznej są na porządku dziennym, tego typu powiązania nie są zjawiskiem całkowicie odosobnionym. Książę z wielką pasją i dumą tłumaczył, że oboje z Heleną wywodzą się z potężnych linii rodzinnych, które na przestrzeni wielu minionych wieków wielokrotnie przeplatały się ze sobą w najróżniejszych konfiguracjach, tworząc gigantyczną i fascynującą sieć wzajemnych zależności.

Jan Lubomirski-Lanckoroński: takim ojcem jest polski książę – szczere  wyznanie o dzieciach | Viva.pl

Para, która wspólnie wychowuje córkę Elisabeth, od lat uchodzi w mediach za wzór idealnego, pełnego wzajemnego wsparcia małżeństwa, dlatego tak ogromna dawka szczerości ze strony głowy rodu spotkała się z natychmiastową reakcją fanów. Zaskoczeni internauci z zapartym tchem analizują teraz każde słowo arystokraty, który z rozbrajającą wręcz swobodą mówił o tym, że jego ukochana żona w kontekście genealogii zajmuje w rodzinie miejsce o całe pokolenie młodsze. Pomimo tych zadziwiających i budzących wielkie emocje faktów, Jan Lubomirski-Lanckoroński z pełnym przekonaniem podkreśla, że w ich codziennym życiu miłosnym i partnerskim te zawiłe koligacje nie mają absolutnie żadnego negatywnego znaczenia, a cała sytuacja jest dla nich jedynie piękną, historyczną ciekawostką, którą chętnie dzielą się ze światem.

Like this post? Please share to your friends: