Pieniądze wielkiego formatu i życie w blasku arystokratycznych tradycji od zawsze rozpalają wyobraźnię opinii publicznej w naszym kraju. Postacią, która idealnie łączy te dwa światy, jest bez wątpienia Jan Lubomirski-Lanckoroński. Majątek tego znanego polskiego biznesmena oraz potomka książęcego rodu oficjalnie szacuje się na gigantyczną kwotę 450 milionów złotych, choć najnowsze analizy rynkowe sugerują, że ta kwota mogła już dawno przekroczyć barierę pół miliarda. Przy tak potężnych zasobach finansowych, luksusowych zamkach, kolekcjach sztuki i rozległych interesach w branży nieruchomości, nic dziwnego, że media regularnie pytają go o kwestie finansowe i podejście do państwowej kasy.
![]()
Tym razem milioner został postawiony pod ścianą w temacie, który w dobie kryzysu i dyskusji o sprawiedliwości społecznej budzi w kraju skrajne emocje. Chodzi o pomyśl i ewentualne plany wprowadzenia znacznie wyższych podatków dla najzamożniejszych obywateli. W najnowszym wywiadzie wideo, jakiego arystokrata udzielił przed kamerami, temat ten wybrzmiał wyjątkowo mocno. Wielu spodziewało się dyplomatycznych uników lub oburzenia, jednak dumny posiadacz rodowej fortuny postanowił przedstawić swój bardzo sprecyzowany, chłodny punkt widzenia, który natychmiast wywołał burzę i lawinę komentarzy w sieci.
Książę Jan Lubomirski-Lanckoroński z właściwym sobie spokojem i pewnością siebie podszedł do kwestii obciążeń podatkowych dla milionerów. Z jego perspektywy sprawa nie jest czarno-biała, a proste podnoszenie stawek dla osób z najwyższymi dochodami nie zawsze przynosi oczekiwane rezultaty dla gospodarki. Arystokrata dał do zrozumienia, że kluczem do stabilności jest mądre zarządzanie kapitałem oraz stwarzanie warunków do inwestowania w kraju, a nie bezwzględne drenowanie kieszeni przedsiębiorców, którzy generują miejsca pracy i rozwijają polski rynek. Jego słowa natychmiast spolaryzowały internautów.

Dla wielu komentujących fakt, że człowiek posiadający dziesiątki nieruchomości, budujący setki mieszkań w Łodzi i zarządzający tysiącem działek na Mazurach poucza o podatkach, wydał się co najmniej kontrowersyjny. Pod materiałem wideo momentalnie zaroiło się od uszczypliwych wpisów, w których wytykano arystokracie uprzywilejowaną pozycję oraz dawne małżeństwo z Dominiką Kulczyk, córką najbogatszego Polaka. Przypomniano także niedawne doniesienia o tym, że 47-letni biznesmen z obawy o spuściznę i materialne dobra zdążył już spisać szczegółowy testament, dzieląc swoje miliony pomiędzy troje dzieci. Trzeba jednak przyznać, że Jan Lubomirski-Lanckoroński nic sobie nie robi z kuluarowych szeptów i z podniesioną głową broni swoich racji, udowadniając, że w świecie wielkich pieniędzy sentymenty nie istnieją.