Polska federacja taekwondo oraz całe środowisko sportowe pogrążyło się w czarnej rozpaczy, której nie sposób ubrać w żadne słowa. Wiadomość o nagłym odejściu Leny Wojtaszek uderzyła niczym grom z jasnego nieba, pozostawiając bliskich, trenerów i rówieśników w stanie całkowitego odrętwienia. Ta młoda, pełna pasji dziewczyna miała przed sobą całe życie, a jej sportowa droga dopiero nabierała tempa. Niestety, los napisał scenariusz, którego nikt nie był w stanie przewidzieć, brutalnie przerywając marzenia nastolatki, która na matach taekwondo zostawiała całe swoje serce.
Lena Wojtaszek była zawodniczką doskonale znaną w środowisku klubu KWS Rajtar Krasnystaw. To właśnie tam, pod okiem instruktorów, szlifowała swój talent i hartowała charakter. Wiadomość o jej śmierci jako pierwszy przekazał Polski Związek Taekwondo Olimpijskiego, wywołując lawinę kondolencji i morze łez. Trudno pogodzić się z myślą, że dziewczyna, która jeszcze niedawno z uśmiechem na twarzy zakładała sportowy strój, już nigdy nie stanie do walki o kolejne trofea. Jej odejście to wyrwa, której nie da się zasypać, a ból rodziny jest wręcz namacalny dla każdego, kto śledził jej dotychczasowe osiągnięcia.

Wszyscy, którzy znali Lenę, wspominają ją jako osobę niezwykle ambitną i pogodną. W klubie z Krasnegostawu była nie tylko zawodniczką, ale częścią wielkiej, sportowej rodziny. Taekwondo było dla niej czymś więcej niż tylko dyscypliną – to był sposób na życie, nauka dyscypliny i miejsce, gdzie nawiązywała najtrwalsze przyjaźnie. Dziś te przyjaźnie zostały wystawione na najcięższą próbę, gdy koledzy z maty muszą pożegnać swoją towarzyszkę broni w tak dramatycznych okolicznościach. Atmosfera panująca w środowisku jest gęsta od smutku, a milczenie wydaje się jedyną stosowną reakcją na tak niewyobrażalną stratę.
Uroczystości pogrzebowe, podczas których rodzina, przyjaciele i delegacje sportowe oddadzą Lenie ostatni hołd, zaplanowano na najbliższy wtorek, 6 maja. Ostatnie pożegnanie młodej wojowniczki rozpocznie się o godzinie 14:00 w kaplicy cmentarnej w Krasnymstawie. To będzie moment, w którym czas się zatrzyma, a lokalna społeczność zjednoczy się w bólu z najbliższymi dziewczyny. Każdy gest wsparcia, każde wspomnienie o Lenie jest teraz na wagę złota dla jej rodziny, która musi zmierzyć się z najgorszym koszmarem każdego rodzica. Świat sportu stracił wielki talent, ale przede wszystkim odeszła wspaniała młoda osoba, której brak będzie odczuwalny na każdym treningu i każdych zawodach, w których nie zdążyła już wziąć udziału.
