Przełom w śledztwie ws. zaginięcia Iwony Wieczorek. Po 16 latach poszukiwań prokuratura ujawnia, że ma zupełnie nowy, materialny dowód

Ta sprawa od ponad szesnastu lat nie daje spokoju całej Polsce. Każdy, kto choć raz śledził losy zaginionej w niewyjaśnionych okolicznościach młodej gdańszczanki, doskonale wie, jak wiele teorii, ślepych zaułków i bolesnych pytań narosło wokół dramatycznych wydarzeń z lipca 2010 roku. Iwona Wieczorek, wówczas dziewiętnastoletnia, radosna dziewczyna, zniknęła bez śladu po kłótni ze znajomymi w sopockim klubie, wracając samotnie pieszo do swojego domu. Jej ostatni ślad na nagraniach z kamer monitoringu urywa się w okolicach wejścia na plażę w Jelitkowie, zaledwie dwadzieścia minut drogi od jej miejsca zamieszkania. Przez lata wysiłki śledczych, detektywów, a nawet jasnowidzów nie przyniosły odpowiedzi na pytanie, co tak naprawdę wydarzyło się tamtej ciepłej nocy w pobliżu Parku Reagana.

Teraz jednak na jaw wychodzą zupełnie nowe, niezwykle elektryzujące fakty, które mogą całkowicie zmienić dotychczasowy bieg tego niezwykle skomplikowanego śledztwa. Prokuratura Krajowa, a dokładniej krakowski Małopolski Wydział zamiejscowy do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji, potocznie nazywany Archiwum X, ogłosił nagły i nieoczekiwany przełom. Śledczy wprost przyznają, że są w posiadaniu nowego dowodu o charakterze materialnym.

Իվոնա Վիեցորեկ

Jak poinformował w rozmowie z mediami prokurator Eryk Stasielak, naczelnik małopolskiego wydziału, zabezpieczony ślad bezpośrednio dotyczy kluczowego czasu oraz precyzyjnego miejsca, w którym Iwona Wieczorek przebywała w noc swojego tajemniczego zaginięcia na terenie Parku Reagana. Co niezwykle istotne i mocno podkreślane przez prokuraturę, w tym przypadku nie mamy do czynienia z kolejnymi, często mało wiarygodnymi zeznaniami świadków po latach, lecz z czymś fizycznym i namacalnym. Prokuratorzy pilnie strzegą szczegółów i nie chcą oficjalnie potwierdzić spekulacji, czy chodzi o nieznane wcześniej nagranie wideo, czy też o inny przedmiot osobisty bądź ślad biologiczny. Wiadomo jedynie, że jest to dowód obiektywny o ogromnym znaczeniu, nad którym eksperci pracują niezwykle intensywnie.

Równolegle ze zdobyciem tego tajemniczego dowodu materialnego, w ostatnich tygodniach w pasie nadmorskim na Pomorzu trwały szeroko zakrojone poszukiwania terenowe. Śledczy użyli zaawansowanego technicznie, specjalistycznego sprzętu, w tym georadaru, aby drobiazgowo zbadać dokładnie wyznaczony obszar. Chociaż na tym etapie nie odnaleziono ciała zaginionej, prokuratura już teraz zapowiada kolejne, zaplanowane z wyprzedzeniem działania w terenie. Co ważne, śledczy przyznali, że starają się unikać medialnego rozgłosu oraz obecności kamer przy kolejnych wykopach, aby w całkowitym spokoju realizować swoje założenia. Warto przypomnieć, że Park Reagana był już wielokrotnie przeszukiwany w przeszłości przez policję oraz Fundację Na Tropie, jednak dopiero nowoczesna technologia i nowe tropy pozwoliły precyzyjniej zawęzić obszar zainteresowania.

Իվոնա Վիեցորեկ

Prokurator Eryk Stasielak zaznaczył również, że śledczy nie działają jednokierunkowo. W ich pracy ułożone są różne wersje wydarzeń, posegregowane według stopnia ich prawdopodobieństwa. Ostatnie działania skupiały się na weryfikacji jednej z bardzo poważnych wersji osobowych. Choć nie została ona całkowicie odrzucona, to prawdopodobieństwo jej wystąpienia znacząco spadło, co dla organów ścigania również stanowi istotny krok naprzód. Każda kolejna analizowana poszlaka, każdy przebadany metr ziemi przybliża wszystkich do poznania prawdy, na którą od szesnastu lat bezskutecznie czeka cierpiąca rodzina Iwony Wieczorek. Pytanie, czy zabezpieczony niedawno materialny dowód okaże się ostatecznym kluczem do rozwiązania tej najgłośniejszej zagadki kryminalnej w historii Polski, pozostaje na razie otwarte, ale nadzieja na finał jest dziś większa niż kiedykolwiek wcześniej.

Like this post? Please share to your friends: