Helena Kolodziey przeszła samą siebie i znów bryluje w Beverly Hills jako Pani Chanelowa

Helena Król-Kolodziey to postać, której fanom kultowego formatu „Żony Hollywood” przedstawiać nie trzeba. To właśnie ona, obdarzona niezwykłym temperamentem i zamiłowaniem do najdroższych marek świata, zyskała przydomek „Pani Chanelowej”. Choć od emisji programu minęło już sporo czasu, życie polskiej bizneswoman w słonecznej Kalifornii wciąż budzi ogromne emocje i rozpala wyobraźnię internautów. Jak dziś wygląda codzienność kobiety, która luksus uczyniła swoim znakiem rozpoznawczym?

Հելենա Կրոլ-Կոլոդզիեյ և Թերեզա Ռոզատի

Wszystko wskazuje na to, że czas dla Heleny niemal się zatrzymał, a jej miłość do luksusu tylko przybrała na sile. Ostatnio gwiazda została dostrzeżona podczas zakupów w sercu Beverly Hills, gdzie czuje się przecież jak ryba w wodzie. Jej pojawienie się na ulicach najdroższej dzielnicy świata zawsze zwiastuje jedno: festiwal mody z najwyższej półki. Helena Kolodziey nie zawiodła pokładanych w niej nadziei i zaprezentowała się w stylizacji, która krzyczała „luksus” z każdego centymetra materiału. Oczywiście fundamentem jej looku była ukochana marka Chanel, z którą Polka utożsamiana jest od lat.

Atmosfera towarzysząca jej spacerowi po luksusowych butikach była nasycona elegancją, jaką spotyka się tylko w kręgach najbogatszych mieszkańców Los Angeles. Helena, z nienaganną fryzurą i pewnym krokiem, przemierzała Rodeo Drive, przyciągając spojrzenia przechodniów. W jej ruchach widać było tę samą pewność siebie, którą miliony Polaków pokochały przed telewizorami. Każdy szczegół jej ubioru był dopracowany do perfekcji – od biżuterii, która błyszczała w kalifornijskim słońcu, po charakterystyczne dodatki, bez których Pani Chanelowa nie rusza się z domu.

Հելենա Կրոլ-Կոլոդզիեյ և Թերեզա Ռոզատի

Widok Heleny w tak doskonałej formie wywołał falę entuzjazmu wśród obserwatorów jej życia. Trudno nie odnieść wrażenia, że życie w Beverly Hills służy polskiej gwieździe, która wciąż udowadnia, że wiek to tylko liczba, jeśli ma się u boku ukochanego męża Stanleya i nieograniczony dostęp do najnowszych kolekcji z paryskich domów mody. Jej uśmiech i energia, z jaką opowiadała o swoich nowych nabytkach, świadczą o tym, że pasja do pięknych przedmiotów i celebrowania życia wciąż jest w niej żywa. Polska „Żona Hollywood” udowadnia, że można żyć marzeniami i realizować je każdego dnia, niezależnie od tego, ile lat upłynęło od jej debiutu w mediach.

Like this post? Please share to your friends: