Świat tenisa wstrzymał oddech, gdy Iga Świątek ogłosiła nagłe zakończenie współpracy z belgiem Wimem Fissettem. Ta decyzja, podjęta po serii niepowodzeń i rozczarowującym występie w Miami Open, gdzie odpadła po pierwszym meczu, wstrząsnęła fanami i ekspertami sportowymi. Polka, która od lat jest w czołówce światowego tenisa, przyznała, że czasami życie i sport przynoszą trudne momenty, a jej decyzja to efekt głębokich przemyśleń i potrzeby nowego impulsu w karierze.
Iga Świątek, od najmłodszych lat obdarzona talentem tenisowym, zdobywała sukcesy już w juniorskich turniejach, a triumf w French Open juniorek w wieku 17 lat był pierwszym sygnałem jej wielkiej przyszłości. Przełom w jej karierze nastąpił w 2020 roku, kiedy zdobyła French Open, stając się najmłodszą zwyciężczynią od czasów Moniki Seles i pierwszą Polką triumfującą w Wielkim Szlemie w singlu. Od tego czasu jej nazwisko nie schodzi z czołówek rankingów WTA – zdobywa kolejne tytuły i ustanawia rekordy, w tym najdłuższą serię zwycięstw w sezonie, a także odniosła historyczny sukces na Wimbledonie w 2025 roku, potwierdzając status jednej z najlepszych tenisistek na świecie.

Decyzja o rozstaniu z Fissettem była dla wielu szokiem, ponieważ współpraca z Belgiem rozpoczęła się w październiku 2024 roku po odejściu Tomasza Wiktorowskiego. Iga w swoim emocjonalnym wpisie podkreśliła, że choć rozstanie jest trudne, czuje wdzięczność za czas spędzony z trenerem, który pomógł jej spełnić wielkie sportowe marzenie. „Jestem wdzięczna za jego wsparcie, doświadczenie i wszystko, co razem osiągnęliśmy – w tym spełnienie jednego z moich największych sportowych marzeń. Dziękuję Ci Trenerze za ten czas i za lekcje, jakie dzięki Tobie odebrałam. Życzę Ci wszystkiego dobrego – zarówno zawodowo, jak i prywatnie” – napisała Świątek.
Nie ujawniono jeszcze, kto zostanie jej nowym trenerem. Iga zaznaczyła, że pozostała część jej zespołu pozostaje bez zmian, a ona sama potrzebuje czasu, aby poukładać swoje doświadczenia i przygotować się do nowego etapu w karierze. Podkreśliła, że podchodzi do tego kroku spokojnie, traktując swoją karierę jak maraton, a nie sprint.
Dotychczasowa współpraca z Fissettem przynosiła mieszane rezultaty. Początkowo Iga była bliska triumfu w Australian Open, jednak późniejsze miesiące przyniosły spadek formy aż do wiosny 2025 roku. Wybicie się na szczyt Wimbledonu i dobre występy w Cincinnati Open pokazały, że trener wniósł znaczący wkład w jej sukcesy, lecz kolejna seria porażek z czołowymi rywalkami i rozczarowujący start 2026 roku doprowadziły do podjęcia decyzji o zmianach. Fani obserwują z niecierpliwością, kto stanie na czele sztabu Świątek i jakie kolejne kroki podejmie gwiazda polskiego tenisa.
Посмотреть эту публикацию в Instagram