Uratowany ze schroniska 19-letni labrador znów staje się szczeniakiem…

Rodzina Annie dobrowolnie oddała ją do schroniska w Teksasie latem 2017 roku, aby mogła znaleźć nowy dom. Tego dnia 19-letnia labradorka straciła jedyne życie, jakie kiedykolwiek znała, ale nie musiała długo znosić bólu.

Dowiedziawszy się o trudnej sytuacji Annie, Stephanie Rodriguez i Duke Hemstreet z The PAWerful Rescue doszli do wniosku, że powinni jak najlepiej wykorzystać ostatnie lata życia Annie. Zrobili to, chwytając wózek i ładując Annie do swojego samochodu, po czym zatrzymali się w barze szybkiej obsługi na trasie.

Jak powiedział Hemstreet w wywiadzie dla The Dodo, „nikt z nas nie miał wątpliwości, że pomożemy tej dziewczynie”. „Ta słodka dziewczyna zasłużyła na nagrodę za swoją ciężką pracę”.

Annie została zabrana ze schroniska natychmiast po uratowaniu i niedługo potem trafiła pod opiekę Lauren Siler, matki zastępczej specjalizującej się w opiece nad starszymi psami hospicyjnymi.

„Widziałam słodką minę Annie w mediach społecznościowych” – powiedziała Siler w wywiadzie dla The Dodo. „Poinformowano mnie, że weterynarz sugeruje, że [będziemy] szczęśliwi, jeśli zostanie jej jeszcze miesiąc. Byliśmy po prostu zachwyceni, że możemy zabrać ją do miejsca, w którym będzie czuła się komfortowo i gdzie będzie mogła doświadczyć godziny miłości, dni miłości, tygodni miłości, czy czegokolwiek innego.

Nowy dom tymczasowy Annie był pełen ciepła i miłości, dlatego wkrótce zaczęła zachowywać się jak dziecko o połowę młodsze i uśmiechać się częściej niż kiedykolwiek wcześniej.

Siler stwierdziła: „Mamy w salonie tę wielką kolekcję zabawek dla psów”, odnosząc się do kolekcji, którą tam można znaleźć. „Poszła tam i kupiła sobie zabawkę, a my byliśmy tak zaskoczeni: 'O mój Boże!’” – powiedziała. „Bawi się nią jak młody pies nową zabawką”.

 

Siler powiedziała, że ​​kiedy Annie zdała sobie sprawę, że ma jeszcze mnóstwo życia i energii, zaczęła sporządzać listę rzeczy, które chciałaby zrobić przed śmiercią. „Ile aktywności możemy wcisnąć w jej grafik, żeby zapewnić jej jak najwięcej czasu na relaks i rozpieszczanie?” – zapytała Siler, a odpowiedź, którą otrzymała, brzmiała: „dużo”.

Co powinniśmy odhaczyć jako pierwsze na liście? Wielka impreza z okazji czyichś 20. urodzin.

To był dopiero pierwszy raz, kiedy Annie obchodziła święto. Następnym świętem było Boże Narodzenie i właśnie wtedy Annie otrzymała mnóstwo nowych zabawek i słodyczy. Następnego dnia były Walentynki i Annie zobaczyła, że ​​otrzymała setki walentynkowych kartek od osób z różnych krajów.

„To naprawdę niesamowite widzieć całą miłość, którą obdarza się Annie” – powiedział Siler. „To naprawdę niesamowite widzieć to wszystko”.

Złote lata Annie były pełne radości, w tym obchodów kilku świąt. Poza tym, wyruszała na krótkie wycieczki samochodowe, zakochała się w małej siostrzenicy Silera, „goniła” koty Silera, próbowała każdego dostępnego posiłku i spędzała dużo czasu na podwórku, będąc najhałaśliwszą sąsiadką, jaką można sobie wyobrazić.

 

Annie miała wkrótce obchodzić pierwszą rocznicę i do tego czasu zrealizowała wszystko, co miała na liście marzeń, a nawet więcej. Wywarła ogromny wpływ nie tylko na życie swoich rodziców zastępczych, ale także na życie osób, które śledziły jej poczynania w mediach społecznościowych. Przetrwała wszelkie przewidywania weterynarzy i zmotywowała innych do otwarcia serc na starsze psy.

Urodziny Annie były 24 czerwca i spędziła dzień na imprezowaniu ze wszystkimi, którzy ją kochają. Zadbała o to, by poznać każdego psa, który pojawił się na jej przyjęciu, a także cieszyła się smakołykami i przytulaniem. Jej ciało w końcu odmówiło posłuszeństwa późnym wieczorem, gdy była już w domu. Jej matki pośpiesznie zawiozły ją do szpitala, gdzie podjęły bolesną decyzję o zakończeniu jej cierpienia.

Na Instagramie Siler przypisała „tak wiele z tego, kim jestem dzisiaj, temu, że to zasługa Annie”. Nauczyła mnie wielu cennych rzeczy, w tym tego, że życie jest warte przeżycia. W najmniej oczekiwanym momencie w twoim życiu mogą pojawić się przygody i przyjemne dni. Praktycznie zawsze warto zaryzykować i odpowiedzieć „tak”. Ale być może najważniejsze jest to, że żyjemy w świecie pełnym DOBRYCH ludzi!

Możesz obserwować Siler na Instagramie, aby jeszcze lepiej poznać niesamowity rok Annie. Możesz uczcić jej pamięć, przekazując datek na rzecz schroniska dla zwierząt w Teksasie za pośrednictwem tego linku.

Like this post? Please share to your friends: