Brittany Snow próbuje potwierdzić te plotki.
39-letnia aktorka znana z serialu „Żony myśliwych” jest kolejną osobą, która opowiedziała o swoich zabiegach kosmetycznych i niedawno postanowiła uporządkować swoje sprawy.
W weekend Snow skomentowała film opublikowany na Instagramie 6 listopada przez influencerkę i specjalistkę od zabiegów wstrzykiwania narkotyków Molly Bailey. Klip zawierał stare i nowe zdjęcia gwiazdy Hairspray i innych celebrytek, a podpis brzmiał: „Nie jesteśmy anti-aging, jesteśmy za botoksem”. Pojawiły się komentarze spekulujące, że Snow i inne osoby poddały się operacji plastycznej, aby zmienić swój wygląd.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(749x0:751x2):format(webp)/brittany-snow-110725-e4ebd2683741402e978d736fd57547ee.jpg)
„Nigdy nie miałam żadnej operacji, ani jednej” – napisała Snow pod postem w odpowiedzi na te oskarżenia. „Żadnej korekty nosa (ludzie mówili mi, że jej potrzebuję! Ale nie), żadnej [pracy na] powiekach, żadnego liftingu twarzy. Nic”.
Snow powiedziała, że jej obecny wygląd wynika z utraty „wagi ciążowej” z twarzy, minimalnego stosowania botoksu i laserów. „Tak dla porządku” – dodała.
Bailey odpowiedział na reakcję Snow, zamieszczając na Instagramie kolejny wpis, w którym napisał: „Nie ma niczego, co kochalibyśmy bardziej niż przezroczystą królową i trochę botoksu”.
W niedawnym wywiadzie dla magazynu „Self”, Snow szczerze opowiedziała o swoim stosunku do wizerunku ciała i o tym, jak wpłynął on na nią w młodym wieku. „Chciałam tylko, żeby ktoś powiedział mi, co robi, żebym ja też mogła to zrobić” – powiedziała magazynowi.
Kiedy osiągnęła wiek nastoletni, „nie mogła nawet być naga” w swojej obecności, powiedziała. „Miałam tak wielką pogardę dla swojego ciała i nie potrafiłam postrzegać siebie jako funkcjonalnej, pięknej istoty. Widziałam tylko to, co było we mnie złe”.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(599x0:601x2):format(webp)/Brittany-Snow-attends-Hulus-Murdaugh-Death-In-The-Family-premiere-101425-736e37c083dc4537bf79a8c50ec4acbd.jpg)
Jej wyznanie zbiegło się z momentem, w którym najgorętsze gwiazdy Hollywoodu zaczynają otwarcie mówić o swoich — lub nie — osiągnięciach estetycznych.
Gwiazdy serialu „The Housemaid”, Amanda Seyfried i Sydney Sweeney, niedawno rozmawiały o zabiegach w wywiadach, zarówno indywidualnych, jak i wspólnych. W swoim artykule okładkowym dla magazynu „Who What Wear”, Seyfried otwarcie mówiła o swojej rutynie, w której stosowała wyłącznie botoks, a Sweeney niedawno zdementowała plotki o swojej drodze do upiększania.
Tymczasem gimnastyczka Simone Biles postawiła na maksymalną transparentność, zwłaszcza po swoim letnim powiększeniu piersi. Po wzmiance o zabiegu wszczepienia implantów – i późniejszym potwierdzeniu operacji w wywiadzie dla magazynu PEOPLE w listopadzie – olimpijka podzieliła się na TikToku intymnymi szczegółami operacji, w tym rozmiarem implantu i „trudną” rekonwalescencją.
Kris Jenner, która zrobiła furorę w sieci, gdy we wrześniu potwierdziła, że poddała się liftingowi twarzy, nadal szczerze opowiada o swoich zmianach. W jednym z ostatnich odcinków programu The Kardashians zażartowała, że jedyną prawdziwą cechą jej twarzy jest nos.