Paul Walker zginął w tragicznym wypadku samochodowym 12 lat temu. Co warto wiedzieć o ostatnich chwilach gwiazdy „Szybkich i wściekłych”?

Paul Walker był uczestnikiem śmiertelnego wypadku samochodowego 30 listopada 2013 r.

Ponad dekadę po jego tragicznej śmierci Paul Walker nadal pozostaje obiektem westchnień fanów „Szybkich i wściekłych” oraz jego córki, które podtrzymują jego dziedzictwo.

30 listopada 2013 roku Walker opuścił wydarzenie organizowane przez Reach Out WorldWide (ROWW), organizację humanitarną, którą założył, i wkrótce potem zginął w wypadku samochodowym. Miał 40 lat.

Pamięć o nim przetrwała na ekranie i poprzez jego córkę, Meadow, która w 2015 roku założyła Fundację Paula Walkera i nadal nią kieruje. Regularnie czci ojca w życiu prywatnym, nazywając go swoim „aniołem stróżem”.

W wywiadzie dla magazynu PEOPLE z listopada 2023 r. brat Walkera, Cody, powiedział, że aktor wywarł wpływ na ludzi wokół siebie i że chciałby, aby Walker mógł przekonać się o tym na własne oczy po tylu latach.

„Powiedziałbym mu, że jego dziedzictwo trwa nadal” – powiedział. „Powiedziałbym mu, że organizacja, którą stworzył, ROWW, wciąż żyje i ma się dobrze, i wciąż pomaga ludziom na całym świecie”.

Oto wszystko, co warto wiedzieć na temat śmierci Paula Walkera i spuścizny, jaką po sobie pozostawił.

Jak zmarł Paul Walker?

Paul Walker podczas gali rozdania nagród MTV Movie Awards 2003 w The Shrine Auditorium w Los Angeles w Kalifornii.
Paul Walker na gali MTV Movie Awards 2003.  Jon Kopaloff/FilmMagic

Walker zginął jako pasażer w zderzeniu samochodowym. Aktor jechał czerwonym Porsche Carrera GT z 2005 roku należącym do jego przyjaciela Rogera Rodasa.

Para poznała się w California Race Club, a Rodas później dołączył do zespołu wyścigowego z Walkerem, jak podaje CNN. W dniu śmierci przyjaciele opuszczali imprezę charytatywną ROWW, która miała na celu zbiórkę funduszy dla ofiar tajfunu Haiyan na Filipinach.

Według raportu koronera, przyczyną śmierci Walkera było połączenie urazów pourazowych i termicznych. W raporcie stwierdzono, że „z nieznanego powodu kierowca stracił panowanie nad pojazdem”, który uderzył w chodnik, drzewa i latarnię.

„Siła tych zderzeń spowodowała, że ​​pojazd obrócił się o 180 stopni i kontynuował jazdę w kierunku wschodnim” – opisano w raporcie.

Strona pasażera samochodu uderzyła w drzewa, a pojazd stanął w płomieniach. Raport nie wykazał śladów zażywania narkotyków ani alkoholu w tym czasie.

Like this post? Please share to your friends: