To sezon tancerek rewiowych i Taylor Swift zajmuje w nim centralne miejsce.
Po wydaniu w piątek 3 października swojego 12. albumu studyjnego, The Life of a Showgirl, gwiazda popu zaprezentowała fanom kolejne zdjęcia okładki albumu. Niektóre z nich przedstawiały piosenkarkę w nowych stylizacjach. Znamy już szczegóły.
Na zdjęciach widać 35-letnią Swift w dwóch jaskrawych sukienkach z kolczugi, które w swoim projekcie pozostawiają niewiele miejsca dla wyobraźni. Okazuje się, że te olśniewające mini zostały uszyte na zamówienie przez nowojorską projektantkę Kelsey Randall, która napisała na Instagramie, że współpraca z zespołem glamour Swift okazała się „marzeniem każdej fashionistki”.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(599x0:601x2):format(webp)/taylor-swift-kelsey-randall-chainmail-dress-10325-331b872a14d643faa9902429b85b9ee4.jpg)
Sukienka Celine zaprojektowana przez Kelsey Randall.
Kelsey Randall
Jedną ze stylizacji jest prześwitująca mini z głębokim dekoltem, ozdobiona czymś, co wygląda na szmaragdowe i białe kamienie szlachetne, do której Swift dobrała rajstopy z siateczki i szpilki z ozdobnymi paskami wokół kostki. Chociaż sukienka została uszyta specjalnie dla zdobywczyni nagrody Grammy, niemal identyczna wersja sukienki jest dostępna na stronie Randall za 3495 dolarów – trzeba tylko poczekać około 10 tygodni, żeby ją otrzymać.
Zdjęcia produktu ujawniają również, że projekt nazwany Celine jest bardzo śmiały, z odkrytymi plecami i niczym poza ozdobami i metalową pokrywą.
Drugi look – podobny strój kolczugowy, pokryty opalizującymi kamieniami i frędzlami – można zobaczyć na Swift w buduarze. Ten, jak Randall ujawniła na swoim Instagramie Stories, powstawał przez 13 dni. Prawdopodobne nawiązanie do ulubionego stroju gwiazdy? Myślimy, że tak.
Randall współpracował z Suki Waterhouse, Julią Fox i Kacey Musgraves i napisał, że współpraca ze Swift była „zaszczytem w jego karierze”.
„Milionowe podziękowania dla @josephcassell1 za włączenie mnie do tego projektu i @kileyogle za koordynację wszystkiego!” – napisała na Instagramie, oznaczając stylistów Swift.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(539x0:541x2):format(webp)/Taylor-Swift-Life-of-a-Showgirl-BTS-photos-100225-6-5d50a6cf71034997890f25b0d3e2b686.jpg)
Taylor Swift w filmie „Życie tancereczki”.
Mert Alas i Marcus Piggott
Era serialu „Life of a Showgirl” to nic innego jak pokaz mody, w który fani zagłębiają się od czasu, gdy piosenkarka po raz pierwszy ogłosiła projekt w sierpniu w podcaście „New Heights” swojego narzeczonego Travisa Kelce’a.
Jednym z pierwszych ważniejszych elementów albumu był kostium eksponujący ciało tancerki, wyciągnięty z archiwów Boba Mackie i – co nikogo nie zaskoczy – prosto z Las Vegas.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(474x292:476x294):format(webp)/Taylor-Swift-Life-of-a-Showgirl-BTS-photos-100225-5-da2069d4c13246c7895aa4b80fed923c.jpg)
18 sierpnia projektantka kostiumów zaznaczyła, że biustonosz, opaski na ramiona i bielizna widoczne u Swift zostały zaprojektowane wspólnie z Pete’em Menefee i że są jednym z ponad 1000 kostiumów zaprezentowanych w produkcji z Las Vegas zatytułowanej Jubilee!, wystawianej od 1981 do 2016 roku.
Gdy 24 września ujawniono winylową wersję albumu, pojawiło się jeszcze więcej okazji do analizy mody, zwłaszcza że gwiazda Miss Americana miała na sobie zupełnie nowy strój inspirowany kamieniami szlachetnymi, od The Blonds (i trzeba przyznać, że był on równie efektowny, co niedawno nabyty przez Swift pierścionek zaręczynowy).
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(599x0:601x2):format(webp)/taylor-showgirl-cover-92425-94b269f142a9489fab8bd51c0b5312e8.jpg)