Kiedy Ashley Graham zaczynała pracę nad swoją nową kolekcją dla JCPenney, miała kilka nie podlegających negocjacjom warunków.
Nie chciała, żeby było to „cokolwiek” co sprzedawca robił wcześniej — i żeby było przeznaczone wyłącznie dla kobiet o pełnych kształtach.
„[JCPenney] doskonale wiedziało, o co mi chodzi” – kontynuuje. „Stworzyli zupełnie nowy zespół projektowy i powiedzieli: »Chcemy od początku wspólnie z wami opracować koncepcję«. To był jedyny sposób, w jaki byłam gotowa to zrobić, bo nie mogę podpisać się pod czymś, czego nie chcę nosić”.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(999x0:1001x2):format(webp)/Ashley-Graham-100125-5-bb1cfe7b84e9484b9ba7de780a72a58a.jpg)
Efektem jest jej nowa kolekcja Ashley Graham, z rozmiarami od 0X do 5X (14W do 30W) i cenami zaczynającymi się od 40 dolarów. Co najlepsze, cała gama rozmiarów jest dostępna w sklepach JCPenney – nie ograniczając się wyłącznie do zakupów online. Jest dumna z każdego elementu, który zaprojektowała wraz z zespołem, a nawet żartuje, że kilka „ponętnych kobiet” z zespołu projektowego wielokrotnie szeptało „Amen” podczas tworzenia. Projekty są po prostu tak dobre.
Graham wiedziała, że jedyną rzeczą, którą absolutnie musi zrobić dobrze w tej kolekcji, jest dopasowanie. Nie każda marka, która oferuje rozmiary inkluzywne, dopasowuje ubrania do sylwetki plus size w procesie tworzenia. Graham nalegała, aby JCPenney zrobiło to samo i stworzyło modele, które będą pasować kobietom o krągłych kształtach bez konieczności szycia.
„To nie zaczęło się od tabeli rozmiarów, zaczęło się dosłownie od konceptualizacji: »Co kobieta chce nosić, kiedy robi X, Y i Z?«” – mówi. „Ale wszystko szyję na miarę – mój krawiec pracuje ze mną od ponad 10 lat i zna moje ciało. Wiedziałam jednak, że nie mogę pozwolić, żeby krawiec dotykał tych ubrań, bo inaczej bym się wstydziła. Nie ma w tej kolekcji ani jednej rzeczy, którą sama bym uszyła. Pasuje idealnie”.
Zależało jej również na tym, aby kolekcja była luksusowa, ale jednocześnie w przystępnej cenie, a także aby zawierała ubrania, których kobiety o krągłych kształtach czasami nie mogą znaleźć, ponieważ rynek masowy koncentruje się na rozmiarach prostych i nie oferuje tylu modnych modeli w większych rozmiarach. Mama trójki dzieci dodała kilka płaszczy na chłodniejsze miesiące, a także obcisłe sukienki, aby krągłości mogły być w pełni doceniane.
„Najbardziej podobało mi się wymyślanie ubrań, które miałem odtworzyć, a których nie widziałem w swojej okolicy”. „Miałem problem ze znalezieniem luźnych jeansów, więc zróbmy je. Miałem problem ze znalezieniem skórzanych spodni. Jest też tweedowy zestaw, który sprawia wrażenie, jakbyś był w filmie „Clueless”. Pokaż mi kogoś, kto zrobiłby to dobrze i z taką jakością”.
Dzięki tej kolekcji JCPenney stawia kobiety o krągłych kształtach na pierwszym planie i czyni je główną bohaterką – co nie zdarza się zbyt często. Graham zauważa, że przeciętna Amerykanka ma rozmiar około 16, co technicznie rzecz biorąc jest rozmiarem plus size, a mimo to często jest pomijana w narracjach różnych branż.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(999x0:1001x2):format(webp)/Ashley-Graham-100125-2-e04e9a9c18194c0ab98e102324508460.jpg)
Graham i JCPenney rozwiązali ten problem, tworząc fałszywy film zatytułowany „Omitted” , który modelka zapowiedziała na Instagramie kilka dni temu. Zwiastun przedstawia Graham w roli głównej i zawiera statystyki dotyczące nie tylko tego, ile kobiet faktycznie ma rozmiar plus size, ale także tego, jak często są pomijane.
„Czujemy pustkę” – mówi o społeczności plus-size. „Jesteśmy w branży rozrywkowej i widzimy to każdego dnia. Ale kobietom na całym świecie to się rzuca w twarz. Widzisz zwiastun akcji z krągłą kobietą, a ona jest twarda. Ona uratuje świat. To trafia do ciebie. Zwłaszcza gdy słyszysz słowa: „Tylko 67% kobiet ma krągłości, ale tylko 1% gra główne role w filmach”. To nie w porządku”.
:max_bytes(150000):strip_icc():focal(665x0:667x2):format(webp)/Ashley-Graham-100125-d5ef3e7519f6480b95694f14fbf9901e.jpg)