Stuletnie książki uratowane z powodzi w Wenecji

Pełnia Księżyca, silne wiatry i gwałtowny cyklon sprawiły, że w 2019 roku Wenecję nawiedziła druga najgorsza powódź w historii. Dziś książki uratowane przed wodą opowiadają historię straty i oporu.

W nocy 12 listopada 2019 roku fotografka Patrizia Zelano zobaczyła tragiczną wiadomość o jednej z najgorszych powodzi w Wenecji. Następnego ranka opuściła dom w Rimini, pojechała dwie i pół godziny na północny wschód, zaparkowała na lądzie i w końcu dotarła pociągiem do dotkniętego powodzią miasta, które wciąż znajdowało się w stanie wyjątkowym.

W wyniku idealnego zbiegu okoliczności – gwałtownego wzrostu wiatru sirocco w połączeniu z pływem w czasie pełni Księżyca i szybko poruszającym się cyklonem – poziom morza podniósł się o 1,89 m, a 85% centrum miasta znalazło się pod wodą. Katastrofa ta ustępowała jedynie katastrofalnej Acqua Granda z 1966 roku, która jako pierwsza zwróciła uwagę świata na kwestię przetrwania Wenecji.

Podczas swojej dwudniowej wyprawy Zelano uratowała 40 książek. Choć większość z nich jest teraz nieczytelna, jej zdjęcia zniszczonych książek opowiadają historię kruchości laguny i jej dziedzictwa kulturowego – a także wskazują na możliwe rozwiązania.

Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini (Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
(Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)

W gumowych butach Zelano przeszła z dworca kolejowego przez Strada Nova, która wciąż znajdowała się około 40 cm (1 stopa 3 cale) pod wodą. Poszła do domu znajomego znajomego. Zanim tam dotarła, przypływ się cofnął. „Wszystkie przedmioty, meble, krzesła, leżały poskładane jak śmieci, wszystko było kompletnie przemoczone” – opowiada BBC. Podczas gdy właściciele domu byli zajęci ratowaniem tego, co można było uratować, Zelano skupiła się na ich książkach, które wydały jej się piękne w swoim rozpadzie i symbolice. Jedna z książek z domu (na zdjęciu powyżej) wygląda jak „archeologiczne znalezisko z epoki kamienia” – mówi. „Już się nie otwiera, jest zamurowana”.

Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini (Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
(Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)

Zelano zdecydowała, że ​​musi uratować więcej książek. Zadzwoniła do Lino Frizzo, księgarza w Wenecji, którego sklep trafnie nazywa się Acqua Alta, „wysoka woda”, wenecka nazwa powodzi. Frizzo niedawno powiedział jej, że z powodu gorączkowego ruchu tamtych dni nie pamięta jej tam. Wraz ze swoimi pracownikami pracowali bez przerwy, aby oczyścić i uratować inwentarz. Podarowali Zelano książki, których nie dało się naprawić. Większość pochodziła z początku XX wieku, co jak na włoskie i weneckie standardy jest stare, ale nie antyczne. Były jednak piękne, jak ta antologia poezji w soczyście czerwonej oprawie. „Zraniona książka”, mówi Zelano.

Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini (Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
(Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)

Zelano wzięła 40 książek i włożyła je do dużych, czarnych, plastikowych worków. W wieku 55 lat była sama w tej podróży. „Nie było mowy, żebym uniosła je wszystkie sama, a trudno było znaleźć kogoś do pomocy”. Zatrzymała gondoliera na kanale i przekonała go, żeby zabrał ją z powrotem na stację gondolą. „Niektóre książki, jak ta, rozpadały się pod dotykiem mojej dłoni” – mówi. „Widzisz dziurę po prawej”. Dodaje, że ten konkretny tom wygląda drogocennie, jak koronka, i że pewnego dnia chciałaby zgłębić fantastyczne słowa, które tworzą fragmenty kilku stron ściśniętych razem.

Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini (Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
(Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)

W domu, w swoim studio, Zelano, która była uczennicą włoskiego mistrza fotografii Guido Guidiego, fotografowała książki wyłącznie przy użyciu światła naturalnego. Nie otwierała ich, lecz po prostu odkładała na miejsce. Ta była encyklopedią Treccaniego z 1949 roku. „Podoba mi się, że [w prawym górnym rogu] widać wizerunek dżina, pogańskiej istoty. To Geniusz z Katakumb Domitylli w Rzymie, symbol ochrony, i to mnie uspokaja”.

Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini (Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
(Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)

Kształt kolejnego tomu encyklopedii Treccaniego z 1951 roku przywodził jej na myśl fale morskie. Zdarzenia takie jak te z 2019 roku będą prawdopodobnie zdarzać się coraz częściej z powodu podnoszenia się poziomu morza i zapadania się miasta. Za pomocą tych zdjęć Zelano chce stworzyć „mowe pochwalne na cześć kultury, naszej historii. Praktycznie utrwalają one pamięć kulturową, uniwersalną wiedzę. A zatem jest strata. Ale ta fotografia niesie w sobie uzdrowienie, ale i opór”.

Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini (Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
(Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)

„Ta książka płacze. Widzisz tę łzę?” – pyta Zelano. Encyklopedyczny tom był wciąż mokry, kiedy robiła zdjęcie, tak mokry, że z przodu widać kroplę wody. Jej kształt jest metaforą pływów morskich. Według NASA, w 2024 roku globalny poziom mórz podnosił się o około 5,9 mm (0,23 cala) rocznie, choć tempo wzrostu różni się w zależności od oceanu. Ponadto Wenecja traci około 1,5 mm rocznie w wyniku osiadania lądu.

Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini (Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
(Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)

„Składam te książki razem i wyglądają jak fale, albo jak zapisane litery, albo widać na nich kształty serc” – mówi Zelano. Żałuje, że nie mogła zabrać do domu więcej książek. „Kiedy doświadczamy osobistych lub środowiskowych burz, potrafimy zrozumieć, co musimy ocalić, czyli co jest dla nas niezbędne”.

Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini (Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
(Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
Te encyklopedie historii sztuki z 1978 roku prezentują prace kultowego weneckiego artysty z XVIII wieku, Canaletta, który namalował najsłynniejsze widoki miasta. Po katastrofach z lat 2018 i 2019, mieszkańcy Wenecji akceptują powodzie jako część swojego życia, zwłaszcza jesienią. Zdają sobie jednak sprawę, że miejski system przeciwpowodziowy Mose, kontrolujący przypływy i odpływy, jest tylko częściowym rozwiązaniem.
Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini (Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)
(Źródło: Patrizia Zelano i Zamagni Arte, Rimini)

„Fotografia jest fundamentalna, ponieważ może dawać świadectwo, ale jednocześnie przywoływać coś innego” – mówi Zelano. „Otwiera nowe perspektywy, nowe myśli. Moja praca jest symboliczna, ma prowokować do refleksji. To pamięć wizualna, w której fotografia utrwala wiedzę i przekształca zniszczenie w nadzieję i sens. To forma świadomości ukierunkowana na znalezienie rozwiązań”.

Like this post? Please share to your friends: