Meg Foster była niegdyś jedną z najbardziej uderzających piękności Hollywood. Dzięki przenikliwym, niebieskim oczom i surowej prezencji stała się rozpoznawalną twarzą kina lat 70., urzekając widzów w filmach takich jak „Adam o 6 rano” i „Bilet do nieba” . Kilkadziesiąt lat później, najnowsze zdjęcia 75-letniej aktorki wprawiły fanów w osłupienie, a niektórzy porównują jej transformację do sceny z horroru.

Foster rozpoczęła swoją karierę aktorską od występów w szkolnych przedstawieniach teatralnych, stając się ostatecznie uznaną postacią w branży filmowej. Jej przełomowy występ u boku Michaela Douglasa przyniósł jej wczesne uznanie, ale to jej przekonująca rola w filmie „Bilet do nieba ” przyniosła jej uznanie krytyków i nominację do nagrody Genie.

W ciągu swojej kariery wystąpiła w licznych kultowych serialach, takich jak „Strefa mroku” oraz „Cagney i Lacey” . Jej intensywne spojrzenie i silna prezencja ekranowa uczyniły z niej gwiazdę swojego pokolenia, umacniając jej pozycję w świecie rozrywki.

Teraz, mieszkając spokojnie na swoim ranczu, Foster zaakceptowała starzenie się w naturalny sposób, rezygnując z zabiegów kosmetycznych, na które decydowało się wiele jej koleżanek. Choć jej wygląd zmienił się diametralnie, jej kariera pozostaje świadectwem talentu i wpływu na kino.
