Po latach romantycznych rozczarowań i dwóch głośnych rozwodach Jennifer Aniston najwyraźniej znalazła kogoś nowego – z dala od Hollywood. 56-letnia aktorka niedawno poleciała na Majorkę ze swoim nowym partnerem, Jimem Curtisem, 53-letnim coachem transformacji, który określa siebie mianem „guru miłości”.

Para została zauważona wysiadająca z prywatnego odrzutowca, zmierzającego do luksusowej willi na wyspie. Aniston ubrała się swobodnie w dżinsy i czarny podkoszulek, a Curtis w szorty i stonowaną zieloną koszulkę. Według źródeł, Aniston wydawała się zrelaksowana i radosna, przedstawiając Curtisa swoim bliskim przyjaciołom, w tym aktorowi Jasonowi Batemanowi i jego żonie Amandzie Ance.

Curtis znany jest z motywujących treści i metod hipnoterapii, którymi dzieli się w internecie, aby pomóc swoim zwolennikom „uwolnić się od przeszłości i przywołać boską miłość”. Aniston śledzi go w mediach społecznościowych od prawie dwóch lat i widziano ją, jak czyta jego książkę o manifestacji na początku tej wiosny.

Ich związek podobno rozwija się od jakiegoś czasu. W czerwcu widziano ich razem na wakacjach w Big Sur, a Aniston publicznie przyznała, że Curtis opowiada o uzdrowieniu po rozstaniu. Przyznała nawet, że niedawno korzystała z hipnozy, aby przezwyciężyć lęk przed lataniem – prawdopodobnie jest to wspólna droga z mężczyzną, który może zmienić jej podejście do miłości.