Od ponętnych głównych ról po głośne romanse, ta blond gwiazda żyła pełnym blasku życiem, o jakim wielu marzyło. Ale kiedy złota era Hollywood przeminęła, odeszła. Teraz pozostawiła użytkowników mediów społecznościowych w osłupieniu, jak „fantastycznie” wygląda w wieku 93 lat.
Ta aktorka była blond seksbombą, która podbiła srebrny ekran w latach 50. XX wieku, oczarowując widzów swoim ponętnym wyglądem, buntowniczą postawą i niezaprzeczalnym talentem.

Symbol seksu lat 50. około 1953 r. | Źródło: Getty Images
Jej droga do sławy rozpoczęła się na Środkowym Zachodzie, daleko od blichtru Hollywood. Urodzona w Dakocie Południowej, spędziła wczesne lata marząc o życiu dalekim od jej małego miasteczka.

Blond seksbomba sfotografowana w 1953 r. | Źródło: Getty Images
To marzenie zaczęło nabierać kształtu, gdy jako nastolatka przeprowadziła się do Kalifornii i została zauważona przez Howarda Hughesa. Jej uderzający wygląd i naturalna charyzma szybko przykuły uwagę, a pod koniec lat 40. znalazła się w obiegu konkursów piękności.

Aktorka około 1953 r. | Źródło: Getty Images
W 1949 roku została ukoronowana tytułem Miss Eight Ball przez Los Angeles Press Club, zastępując zwyciężczynię z poprzedniego roku, Marilyn Monroe. To zwycięstwo skierowało aktorkę z małego miasteczka na ścieżkę, która zaprowadziła ją prosto do Hollywood.

Aktorka około 1954 r. | Źródło: Getty Images
Szybko zdała sobie sprawę, że jej krągła sylwetka i ponętny urok odróżniają ją od innych aspirujących aktorek. „Nie wyglądałam jak normalna kobieta — wypełniałam się w odpowiednich miejscach” — przyznała . „Zrozumiałam, że prawdopodobnie jestem stworzona do bycia gwiazdą filmową”.

Słynna aktorka sfotografowana w 1954 r. | Źródło: Getty Images
I stała się gwiazdą, występując w serii filmów , które ugruntowały jej status symbolu seksu. Tytuły takie jak „Teacher’s Pet”, „High School Confidential!” i „The Private Lives of Adam and Eve” pokazały jej talent i niezaprzeczalny magnetyzm na ekranie.

Blondynka na premierze filmu „Narodziny gwiazdy” w 1954 roku w Los Angeles w Kalifornii. | Źródło: Getty Images
W przeciwieństwie do wielu swoich rówieśników, przyjęła role „złych dziewczyn”, jakie oferowały studia. „Te role miały dużo pazura”, powiedziała . „Zamężne, grzeczne dziewczyny nie zaszły daleko”.

Symbol seksu lat 50. w latach 50. | Źródło: Getty Images
Uroda i pewność siebie tej blond gwiazdy sprawiły, że stała się ulubienicą hollywoodzkiej elity i szybko zyskała reputację dzięki swoim bogatym związkom.
Przez lata łączono ją z największymi nazwiskami świata rozrywki, m.in. Frankiem Sinatrą, Elvisem Presleyem i Johnnym Carsonem.

Słynna blond gwiazda sfotografowana w 1955 r., całująca się z dyrygentką orkiestry i jej ówczesnym mężem, Rayem Anthonym. | Źródło: Getty Images
Jednak gdy pomyślała o swoim ulubionym mężczyźnie , to nie był to żaden z jej licznych sławnych kochanków, lecz jej kolega z planu „Ulubieńca nauczyciela”, Clark Gable.
„Był królem wszystkich królów!” – zachwycała się . „Dzieliłam jego ramiona z Carole Lombard, Vivien Leigh i Jean Harlow – razem z jego ustami i małym wąsikiem. To cały czas żyje w mojej głowie”.

Aktorka pozuje do portretu do filmu „Drugi wielki seks” w 1955 r. | Źródło: Getty Images
Ale pomimo wiru sławy, nigdy nie była osobą, która spełniała oczekiwania. Emanowała niezależnością, która była rzadka dla kobiet w Hollywood w tamtym czasie, bez skrupułów przyznając się do swojej seksualności.

Blondynka, aktorka około 1955 r. | Źródło: Getty Images
„[…] Lubię być seksowna. […] Myślę, że się z tym urodziłam. Z pewnością otworzyłam wiele drzwi w okresie powojennym, kiedy wszystko było bardzo konserwatywne” – wspomina aktorka . „Nie wiedziałam, czym jest ruch kobiecy, ale byłam tam i go przeżywałam”.

Blondynka, aktorka około 1956 r. | Źródło: Getty Images
Pomimo przepychu i romansu, jej życie osobiste przybrało znaczący obrót, gdy została matką. Jej drugi mąż, lider zespołu Ray Anthony, spłodził jej jedyne dziecko, Perry’ego, w 1956 roku. Zostanie matką zmieniło jej priorytety i ostatecznie jej karierę.
Gdy Hollywood ewoluował, a era blond seksbomby zaczęła słabnąć, podjęła odważną decyzję — odeszła. „Czasy blondynek zaczęły dobiegać końca po śmierci Marilyn, a pięć lat później zmarła Jayne [Mansfield]. Zostałam tylko ja” — wspominała .

Aktorka sfotografowana podczas wydarzenia 23 kwietnia 1984 r. w Los Angeles w Kalifornii. | Źródło: Getty Images
„Dorastałam z synem, a w Hollywood było mnóstwo narkotyków. Nie chciałam, żeby Perry dorastał w ten sposób” – dodała aktorka , zauważając, że lata 60. były burzliwym okresem w Hollywood. Narkotyki były powszechne, a branża się zmieniała.

Blond piękność sfotografowana w swoim domu w południowej Kalifornii w marcu 1999 r. | Źródło: Getty Images
„Ludzie brali dużo LSD i chodzili nago po Sunset Boulevard” – powiedziała . „Nie chciałam, żeby mój syn był w pobliżu tego wszystkiego”. Więc przeprowadziła się do Newport Beach w Kalifornii, zamieniając chaos Hollywood na spokój oceanu.

Aktorka na obchodach 50. rocznicy powstania Alei Gwiazd w Hollywood, 3 listopada 2010 r. w Hollywood w Kalifornii. | Źródło: Getty Images
„Uwielbiam ocean i świeże powietrze. Perry i ja przyjechaliśmy i zainteresowaliśmy się łodziami. Wszystko poszło dobrze” – powiedziała . Chociaż odeszła od srebrnego ekranu, nie zniknęła.

Aktorka na 7. dorocznym Festiwalu Filmów Żydowskich w Los Angeles, 3 maja 2012 r. w Beverly Hills w Kalifornii. | Źródło: Getty Images
Nadal pojawiała się sporadycznie, a nawet zajmowała się pisaniem. W 1987 r. napisała „Playing the Field”, pamiętnik , w którym opisała swoje przygody w Hollywood. Ale nawet po podzieleniu się swoją historią nie skończyła.

Aktorka na The Hollywood Show 20 kwietnia 2013 r. w Los Angeles w Kalifornii. | Źródło: Getty Images
Kilkadziesiąt lat później, pod koniec 80. roku życia, rozpoczęła nowy projekt literacki. „Wiele się wydarzyło między 1987 a 2020 rokiem” – wyjaśniła . „Więc teraz piszę o tym, jak to jest się starzeć i doceniać życie trochę bardziej, a także stawać się mądrzejszym z wiekiem”.

Aktorka na imprezie MAC Pro to Pro Los Angeles 1 czerwca 2017 r. w Hollywood w Kalifornii. | Źródło: Getty Images
Książka pozwoliła jej również na uwzględnienie historii, które zostały pominięte w jej pierwszych wspomnieniach. „Mój wydawca był bardzo konserwatywny i wiele historii zostało usuniętych. Więc wiele z nich umieszczam z powrotem” – podzieliła się .
Romantycznie, słynna blond aktorka w końcu znalazła stabilizację po latach krótkotrwałych małżeństw i burzliwych romansów. Chociaż była mężatką pięć razy, to jej ostatnie małżeństwo przetrwało.
W 1979 roku poślubiła dentystę-aktora Thomasa Dixona i od tamtej pory są razem. „Żadne z moich małżeństw nie przetrwało długo, poza tym, w którym jestem teraz” – przyznała .
W lutym 2023 r. podzieliła się na Facebooku serdeczną wiadomością: „Thomas, mój mąż od prawie 50 lat. Jak on ze mną wytrzymywał? Czasami nie byłam idealną żoną”.
Ta aktorka to nikt inny jak Mamie Van Doren, która, mając teraz 93 lata, nadal żyje na własnych zasadach. „Uwielbiam życie” – powiedziała . „Uciekłam od wszystkiego złego, co się działo. To było mniej więcej w latach 60., kiedy odeszłam. […] Po prostu pomyślałam, że nadszedł czas, aby opuścić Hollywood. Po prostu mi nie służyło”.
Nie żałuje odejścia z branży, dodając : „Nakręciłam ponad 40 filmów na całym świecie. Nie podróżowałam tylko po Stanach Zjednoczonych — pracowałam w Ameryce Południowej, Brazylii, Hiszpanii, Londynie i Rzymie — nawet w Jugosławii w czasach komunizmu. Mam wiele powodów do wdzięczności”.
Oprócz wdzięczności za jej niesamowitą karierę, Van Doren otrzymała również pochwały za jej ponadczasową urodę. „Piękna jak zawsze” – skomentował jeden z użytkowników mediów społecznościowych pod jednym z postów aktorki na Facebooku.
„Moja wymarzona dziewczyna z gimnazjum” – dodał inny . „Wow, wygląda fantastycznie!” – podzielił się inny użytkownik mediów społecznościowych , podczas gdy czwarty napisał : „Mamie Van Doren wciąż żyje?!?”
„Mamie Van Doren, czy możesz uwierzyć, że ma 93 lata na tych zdjęciach??? Wygląda, jakby miała 50 lat!” – zauważyła inna osoba .
Po karierze pełnej sławy, miłości i odnowy Mamie Van Doren przeżyła życie, o którym opowiadają hollywoodzkie filmy. „Zaskakuje mnie, że żyłam tak długo” – powiedziała .
„Jestem wdzięczna za każdy poranek, kiedy się budzę” – dodała blond gwiazda . Jej spuścizna jest dowodem na to, że ponowne wynalezienie siebie, odporność i wiedza, kiedy odejść, mogą prowadzić do długiego i satysfakcjonującego życia.