19-letnia córka mojego męża ma się wyprowadzić, ale odmawia opuszczenia mojego domu. Poprosiłam ją, żeby pomogła nam opiekować się naszym dwuletnim dzieckiem, podczas gdy mój mąż i ja pracowaliśmy na pełen etat, ale ona odpowiedziała: „Nie jestem twoją darmową nianią, mam życie!”. Mój mąż nic nie odpowiedział.

Następnego dnia wróciłam do domu i poszłam sprawdzić, co z dzieckiem, ale spanikowałam, gdy zobaczyłam, że łóżeczko jest puste i nikogo nie ma w domu. Zadzwoniłam do męża w panice, a on powiedział mi, że wynajął małe studio i wprowadza się do córki po tym, jak ją „wyrzuciłam”. Powiedział, że mogę przyjechać po nasze dziecko, ale on postanowił zostać z nią, ponieważ nie miała nikogo innego.

Wściekłam się i powiedziałam mu, że jego córka poczuła się uprawniona i traktowała mój dom jak darmowy hostel. Minął tydzień, a mój mąż nadal nie wrócił, pozostawiając mnie w niepewności, co robić.