Nazwiska takie jak Dwayne Johnson, Robert De Niro i Tom Cruise często dominują w dyskusjach na temat najbogatszych aktorów, cenionych za ogromny talent i fortunę.

Po niedawnym sukcesie Barbie niektórzy mogliby przypuszczać, że Margot Robbie dołączyła do grona najbogatszych. Jednak tytuł najbogatszego aktora należy do kogoś o wiele mniej rozpoznawalnego.

Zaskakująco, ta osoba przez lata nie pojawiała się w centrum uwagi. W rzeczywistości większość ludzi nie rozpoznałaby jej, gdyby minęli ją na ulicy. W przeciwieństwie do typowej trasy Hollywood, jej bogactwo pochodzi z zupełnie innych źródeł.
Kariera tej aktorki rozpoczęła się od znaczących ról w latach 80. i 90., ale nigdy nie osiągnęła sławy gwiazd takich jak Brad Pitt czy Julia Roberts. Po latach 90. jej kariera aktorska podupadła, a jej ostatnia znacząca rola miała miejsce w 1996 r. Jednak jej znaczny majątek ma niewiele wspólnego z czasem spędzonym na ekranie.

Zamiast tego jej majątek jest związany z jej zmysłem biznesowym, szczególnie ze współpracą z miliarderem Tonym Resslerem. Razem dokonali mądrych inwestycji, w tym mniejszościowych udziałów w Milwaukee Brewers i NBA’s Atlanta Hawks. Te przedsięwzięcia wywindowały jej wartość netto do ponad 3 miliardów dolarów.
Aktorka, o której mowa, to Jami Gertz. Choć może nie jest znana, jej umiejętności inwestycyjne uczyniły ją najbogatszą aktorką, przewyższającą nawet największe gwiazdy Hollywood.
