Kolejna druzgocąca strata dla rodziny Jennifer Garner

Aktorka Jennifer Garner nadal zmaga się z głębokim żalem, ponieważ niedawno straciła ukochanego psa, zaledwie kilka miesięcy po śmierci swojego ojca.

W kwietniu 2024 r. Garner opłakiwała śmierć swojego ojca, Williama „Billy’ego Jacka” Garnera, który zmarł spokojnie w otoczeniu rodziny. Oddała mu hołd, publikując na Instagramie post z poruszającym filmem z poprzedniej reklamy Capital One, w którym opowiedziała o dumie swojego ojca z zapisania się na „kartę Jennifer Garner”.

Podzieliła się: „Mój tata odszedł spokojnie w sobotnie popołudnie. Byliśmy z nim, śpiewając Amazing Grace, gdy odchodził… ​​Choć nie ma tragedii w śmierci 85-letniego mężczyzny, który przeżył zdrowe, wspaniałe życie, wiem, że smutek jest nieunikniony… Dzisiaj jest czas na wdzięczność”.

Garner świętowała siłę swojego ojca, jego ducha przygody i niezachwiane oddanie rodzinie. We wpisie z września 2022 r. wyraziła dumę z niego w dniu jego urodzin, odzwierciedlając ich głęboką więź na przestrzeni lat. Podpis brzmiał: „Jesteśmy tak dumni, że jesteśmy twoi, tato. Świętujemy cię każdego dnia i kochamy cię”.

W wywiadzie dla PBS z października 2020 r. Garner opowiedziała, jak jej ojciec ukształtował u swoich córek wartości takie jak odporność psychiczna i życie rodzinne, nazywając go „najlepszym rozwiązywaczem problemów i światowej klasy przytulaczem”.

W Święto Dziękczynienia 2024 r. Garner dołączyła do swojego byłego męża, Bena Afflecka, i ich dzieci, aby pracować jako wolontariusze w Midnight Mission w Los Angeles, pomagając 2000 bezdomnym podczas corocznego brunchu z okazji Święta Dziękczynienia. Był to moment jedności dla rodziny, szczególnie wzruszający dla Afflecka, ponieważ był to jego pierwszy Dzień Dziękczynienia od czasu rozstania z Jennifer Lopez w kwietniu 2024 r. Jednak dla Garnera święto było słodko-gorzkie.

 

Zaledwie dzień przed Świętem Dziękczynienia ukochany pies rodziny Garner, Birdie, który często pojawiał się w jej mediach społecznościowych, odszedł. W poruszającym hołdzie Garner podzieliła się tą nowiną, opisując Birdie jako „najlepszego psa na świecie”.

Garner napisała: „Trudno jest wiedzieć, jak to napisać — wydaje się szalone, biorąc pod uwagę cały świat, opłakiwanie zwierzaka, ale skoro podzieliliśmy się Birdie ze wszystkimi z was, wydaje się uczciwe, że informujemy was o jej śmierci”. Wyjaśniła, że ​​Birdie zachorowała w czwartek, a wizyta u weterynarza potwierdziła, że ​​jej czas jest bliski. Pomimo smutku Garner znalazła pocieszenie w fakcie, że Birdie czekała, aż jedno z jej dzieci wróci do domu z college’u, dając rodzinie szansę na wspólne pożegnanie.

„Mogliśmy pogłaskać jej miękkie uszy i podziękować jej za miłość, którą wniosła do naszego życia” – podzieliła się Garner. Birdie, pies terapeutyczny, który uwielbia, gdy mu się czyta, często pojawiał się w programie Garnera „Pretend Cook Show” na Instagramie.

Dla Garner Birdie była czymś więcej niż tylko pupilem; była ukochanym członkiem rodziny. Garner napisała: „Żyła szczęśliwym psim życiem i teraz gra rolę, do której się urodziła: aniołka. To dar kochać i być kochanym przez takie stworzenie jak Birdie the Doggie”.

Wpis zawierał emocjonalne zdjęcia i filmy z ich wspólnego czasu i wywołał lawinę kondolencji od przyjaciół i innych celebrytów. Gwiazda „Przyjaciół” Jennifer Aniston dodała: „Och Jen… Tak mi przykro. Wysyłam tyle miłości”. Szefowa kuchni Ina Garten napisała: „Och Jennifer, jestem załamana z twojego powodu!!! Była najlepszą przyjaciółką i zawsze gotowa na przygody z wami wszystkimi. Wysyłam moją miłość tobie i dzieciakom. Tak się cieszę, że są teraz w domu z wami. Birdie będzie jadła indyka w niebie”.

W tym trudnym okresie Garner znalazła pocieszenie w wsparciu swojej rodziny i społeczności.

Like this post? Please share to your friends: