Aktor o nazwisku Mark Withers, który był najbardziej znany z roli Teda Dinarda w pierwszym sezonie serialu Dynasty, zmarł. Miał 77 lat.
W wywiadzie dla Variety jego córka, Jessie Withers, powiedziała, że zmarł 22 listopada po zdiagnozowaniu u niego raka trzustki.
Jak powiedziała Jessie, która opowiedziała portalowi o swoim ojcu, „Stawiał czoła chorobie z taką samą siłą i godnością, z jaką wykonywał swoją pracę, tworząc dziedzictwo pełne ciepła, humoru i poświęcenia, a także wykazując się niezwykłą zdolnością do uczynienia każdej roli niezapomnianą”.
Trwały blask i pasja Marka do zawodu będą z miłością wspominane przez jego kolegów, przyjaciół i fanów, powiedziała. „Dziedzictwo Marka będzie żyło w ich sercach na zawsze”.
Prośba o komentarz złożona przez magazyn PEOPLE 7 grudnia nie spotkała się z natychmiastową odpowiedzią ze strony przedstawiciela Marka.
Pod koniec lat 70. Mark rozpoczął karierę strażaka i przez kolejne cztery dekady pracował w branży telewizyjnej.
Oprócz roli w serialu Dynasty, Mark wystąpił także w wielu innych serialach telewizyjnych, takich jak Magnum, Prywatny detektyw, Diukowie hazardu, Wonder Woman, Dallas i Dni naszego życia.
Później w swojej karierze pojawił się w wielu współczesnych programach telewizyjnych, m.in. w True Blood, Criminal Minds, Castle i Stranger Things.
Według IMDb ostatnie występy Marka w kinie to dwa filmy, które miały premierę w 2019 roku.

Według magazynu Variety, Markowi udało się zdobyć role aktorskie w reklamach takich firm jak Folger’s Coffee, Tartar Control Crest i American Airlines na wczesnym etapie kariery, korzystając ze wsparcia agencji.
Po śmierci Marka pozostali jego córka i żona, Haiyan Liu Withers. Poprosili, aby wszelkie datki na cele upamiętniające były wysyłane do St. Jude Children’s Research Hospital, oprócz wszelkich innych datków na cele upamiętniające.
