Niedawno zmarł rosyjski tancerz baletowy Władimir Szklarow, który cieszył się dobrą opinią. Miał 39 lat.
Według Anny Kasatkiny, rzeczniczki Teatru Maryjskiego w Sankt Petersburgu w Rosji, Szklarow zmarł w sobotę 16 listopada po upadku z piątego piętra budynku. Fontanka, lokalne źródło informacji, zostało poinformowane o tej informacji.
Według Kasatkiny zdarzenie miało miejsce, gdy Szklarow przyjmował środki przeciwbólowe w ramach przygotowań do operacji kręgosłupa, która miała się odbyć w poniedziałek, 18 listopada.
Kasatkina nie odpowiedziała szybko na prośbę PEOPLE o komentarz.
Rosyjska agencja prasowa RIA Novosti poinformowała, że przyczyną śmierci Szklarowa był wypadek, mimo że wszczęto dochodzenie federalne mające na celu zbadanie okoliczności jego śmierci.

Po otrzymaniu dyplomu Akademii Baletu Rosyjskiego w 2003 roku Szklarow został członkiem Teatru Maryjskiego.
Przez ponad dwadzieścia lat był członkiem zespołu teatralnego, a w 2011 roku awansował na stanowisko głównego tancerza, co jest najwyższą pozycją w zespole.
Teatr Maryjski wydał oświadczenie, w którym stwierdził: „To ogromna strata nie tylko dla personelu teatru, ale dla całej dzisiejszej sztuki baletowej”.
„Składamy kondolencje rodzinie artysty, jego bliskim, przyjaciołom i wszystkim licznym wielbicielom jego pracy i talentu” – czytamy w oświadczeniu.
„Jego nieograniczone zdolności twórcze zostały docenione licznymi nagrodami” – powiedział teatr, kończąc swój hołd. „Na zawsze zapisał swoje imię w historii światowej sztuki baletowej”.
Wśród przedstawień, w których Szklarow wystąpił w trakcie swojej kariery, znalazły się m.in. Romeo i Julia, Jezioro łabędzie, Don Kichot i Śpiąca królewna.
Występował także w Metropolitan Opera w Nowym Jorku, Royal Opera House w Londynie i Kennedy Center w Waszyngtonie, Dystrykcie Kolumbii.
Był żonaty z tancerką baletową Marią Szyrinkiną, a podczas trwania związku małżeńskiego mieli dwójkę dzieci.
Po jego śmierci wiele osób za pośrednictwem mediów społecznościowych wyraziło kondolencje i oddało hołd Szklarowowi.
Inna tancerka, Irina Baranowska, w wiadomości zamieszczonym na Telegramie, popularnej platformie społecznościowej w Rosji, nazwała śmierć Szklarowa „głupim, nie do zniesienia wypadkiem”.
Dodała, że mężczyzna „wyszedł na balkon, żeby zaczerpnąć powietrza i zapalić”, a następnie „stracił równowagę”.
„Nasze najgłębsze kondolencje kierujemy do jego rodziny, przyjaciół i wszystkich, których dotknął jego geniusz” – powiedział American Ballet Theater w oświadczeniu opublikowanym na Instagramie. Zmarły tancerz baletowy występował jako artysta gościnny w teatrze w 2014 i 2015 roku.
Ponadto powiedzieli: „Niech Włodzimierz spoczywa w pokoju”. Twój blask będzie nadal świecił poprzez piękno, które przyniosłeś na naszą planetę.
Tymczasem koleżanka z Teatru Maryjskiego, tancerka Diana Vishneva, wysłała wzruszającą wiadomość na X, który kiedyś był znany jako Twitter. „Ta tragedia przynosi tylko łzy i smutek” – powiedziała na początku.
„Wołodia, nie do pomyślenia jest, że odszedłeś w tak młodym wieku i w tak niesprawiedliwy sposób. Wiszniewa zauważyła: „To jest tragedia dla naszego teatru, nasz wspólny żal i poczucie pustki, które wszyscy dzielimy”.