Ciągłe życie na absolutnie najwyższych obrotach, nieustanne podróże i wyjazdy po całym świecie, mordercze, katorżnicze treningi fizyczne oraz skrupulatne budowanie gigantycznego, międzynarodowego imperium biznesowego wymagają od człowieka nieprzeciętnej wręcz siły, żelaznej dyscypliny i niespożytych pokładów energii. Wygląda jednak na to, że nawet najbardziej wygimnastykowany i zdeterminowany organizm ma swoje bezwzględne, nieprzekraczalne granice. Anna Lewandowska postanowiła właśnie publicznie otworzyć się na temat swoich niepokojących i niezwykle poważnych problemów zdrowotnych, które dosłownie z dnia na dzień zatrzymały ją w codziennym, pędzącym biegu i dwukrotnie zmusiły do całkowitego przedefiniowania dotychczasowych nawyków oraz całego stylu życia. Znana gwiazda, która od wielu lat stanowi dla milionów Polek absolutną ikonę zdrowego stylu życia, wzór do naśladowania oraz nieskończony wulkan niegasnącej energii, musiała brutalnie zderzyć się z bardzo bolesną rzeczywistością.
Mordercze, szalone tempo, z jakim żona kapitan reprezentacji Polski w piłce nożnej bez przerwy realizowała kolejne ambitne projekty biznesowe, maratony treningowe i zobowiązania sponsorskie, w końcu zebrało swoje niezwykle gorzkie i bolesne żniwo. Żona Roberta Lewandowskiego wcale nie kryje przed swoimi licznymi obserwatorami, że wielomiesięczne zbagatelizowanie i ignorowanie pierwszych niepokojących sygnałów wysyłanych przez przemęczone ciało doprowadziło w konsekwencji do tragicznego momentu, w którym jej własny organizm powiedział stanowcze, ostateczne i kategoryczne „stop”. Ciągły, paraliżujący stres związany z życiem na świeczniku, chroniczny brak odpowiedniej regeneracji i snu oraz do granic możliwości przeładowany grafik doprowadziły ją do stanu, w którym dalsze funkcjonowanie w dotychczasowym, morderczym trybie stało się po prostu fizycznie i psychicznie niemożliwe.
Ten przełomowy i niezwykle dramatyczny moment nadszedł wraz z bezwzględną koniecznością wykonania natychmiastowych, szczegółowych badań lekarskich oraz serii specjalistycznych konsultacji medycznych. Wybitni fachowcy postawili przed znaną trenerką jasne, niepodważalne granice i wydali kategoryczny nakaz zwolnienia tempa. Anna Lewandowska musiała brutalnie zresetować całą swoją codzienność, zweryfikować priorytety życiowe i z dnia na dzień położyć kluczowy nacisk na głęboki odpoczynek, całkowite wyciszenie, regenerację biologiczną oraz gruntowną zmianę dotychczasowego podejmowania codziennych obciążeń fizycznych. Cała ta skomplikowana sytuacja stała się dla niej ogromną, życiową lekcją pokory wobec własnego zdrowia oraz bezapelacyjnym dowodem na to, że absolutnie nikt z nas, bez względu na status czy kondycję, nie jest niszczycielskim robotem odpornym na gigantyczne przeciążenia organizmu.
To poruszające, pozbawione koloryzowania wyznanie ze strony Anny wywołało natychmiastową, ogromną falę wsparcia ze strony tysięcy jej wiernych fanek i obserwatorek. Kobiety w niezwykle ciepłych, poruszających słowach masowo dziękują jej za odwagę, szczerość i bezprecedensowe przełamywanie trudnych tematów tabu. Znana trenerka po raz kolejny pokazała swoje niezwykle ludzkie, wrażliwe oblicze, udowadniając całej Polsce, że prawdziwa troska o siebie i swoje zdrowie to nie tylko mordercze ćwiczenia, reżim i idealnie zbilansowana dieta, ale przede wszystkim bezcenna umiejętność słuchania i respektowania sygnałów, jakie wysyła nam nasze własne ciało, zanim na ratunek będzie już po prostu za późno.